Chociaż wydawać by się mogło, że tytuł niniejszego artykułu to klasyczny oksymoron, to w rzeczywistości temat można w sposób praktyczny rozpatrywać na poziomie jakościowym. Parówki dostępne w sklepach różnią się pomiędzy sobą składem i wartością odżywczą. W praktyce żadne parówki nie powinny być oczywiście podstawą diety, ale jeśli już okazjonalnie chcemy się na jakieś skusić, to warto wybierać te jakościowo lepsze. 

Niechlubne statystyki

Parówek niby nikt nie jada, wszyscy krytykują, zarzekają się, że nie daliby dziecku takich wynalazków a analizy rynku pokazują, że co trzeci sprzedawany w Polsce wyrób mięsny to właśnie parówka! Tak więc parówki były, są i zapewne jeszcze długo będą istotnym elementem diety Polaków. Może nie ma się z czego cieszyć, ale w zamian warto pogodzić się z tym faktem i uznać, że jeśli już chcemy zjeść raz po raz taki produkt, to powinniśmy umieć dokonać właściwego wyboru. Bezkrytyczne podejście do kwestii parówek może skończyć się konsumpcją produktu składającego się z mieszanki MOM-u, białka sojowego, tłuszczu, konserwantów i wzmacniaczy smaku. Alternatywą jest produkt składający się przynajmniej w dużej mierze z mięsa...

Co siedzi w parówce?

Zapewne nie będzie wielkim odkryciem twierdzenie mówiące, iż parówki raczej nie składają się ze szczególnie szlachetnych surowców.  Parówki najczęściej składają się z charakterystycznego rodzaju mięsa, zwanego „ścięgnistym” oraz z dodatku tłuszczy, wody i rozmaitych wypełniaczy, które pomagają utworzyć jej „zwartą” i „sprężystą” strukturę. Oczywiście w składzie zawarte są nierzadko dodatki takie jak konserwanty, stabilizatory, przeciwutleniacze, astronomiczne ilości soli kuchennej, wzmacniacze smaku takie jak glutaminian sodu. Nie ulega wątpliwości, że wspomniane komponenty raczej nie stanowią cennego elementu zdrowej, zbilansowanej diety, a wręcz wielu z nich warto po prostu unikać. Nie wszystkie parówki jednak są równie bezwartościowe i  „chemiczne”…

Najlepszy wybór

Zgodnie z intuicyjnymi kryteriami oceny za najbardziej wartościowe uznać należy te parówki, które zawierają najwięcej mięsa. Niektóre produkty tego typu niestety zawierają go ledwie 30%, a w zamian są takie co mają ponad 90% (są i takie, które nie zawierają mięsa w ogóle!!!)... Oczywiście w tej kategorii wybór jest prosty, ale etykietę i tak trzeba uważnie zlustrować analizując zarówno skład jak i wartość odżywczą. Zwrócić należy przy tym uwagę, by wyszczególnione na etykiecie “mięso”nie było opisane jako „oddzielone mechanicznie”, bo takie z prawdziwym mięsem ma niewiele wspólnego. Mięso oddzielone mechanicznie (w skrócie – „MOM”) uzyskuje się poprzez „przepompowanie” pod ciśnieniem przez specjalne sita, np. kawałków, które de facto mięsa zbyt dużo już nie zawierają, a w zamian składają się z tkanki łącznej i tłuszczu. Co prawda białka kolagenowe wchodzące w skład tych komponentów mają swoje zalety (wysoka zawartość proliny i glicyny oraz niska aminokwasów siarkowych może być walorem), ale finalnie ich wartość odżywcza jest o wiele niższa niż wartość białka mięsa, jaja, mleka czy nawet soi i pszenicy.

To jednak nie wszystko!

Przy dokonywaniu wyboru istotne znaczenie mają także dodatki użyte do produkcji parówek, takie jak wcześniej wymienione konserwanty, stabilizatory, białka kolagenowe, barwniki, etc. Na szczególną uwagę zasługują dodatki żelujące i utrzymujące wilgotność, takie jak karagen czy niektóre gumy oraz „skórki drobiowe”, czyli tzw. emulsja. Im ich więcej w składzie, tym parówka jest raczej gorszej jakości. Najlepiej by nie było ich wcale. Warto wspomnieć, iż na rynku dostępne są parówki zupełnie pozbawione konserwantów, wzmacniaczy smaków oraz fosforanów. To jest naprawdę cenna informacja.

parówki

Ile warte?

Bez wątpienia ważną kwestią związaną z wyborem parówek jest cena.  W praktyce, jeśli jakieś parówki kosztują poniżej 10 – 12zł za kg, to raczej nie są to produkty najwyższej jakości. W zasadzie jest to fizycznie niemożliwe, wykluczałoby to bowiem możliwość zarobkowania na sprzedaży parówek podmiotów zaangażowanych w obrót towarem mięsnym. Nie oznacza to oczywiście, że słabego wyrobu nie można sprzedać w atrakcyjnej cenie, ale realia są takie, że w wypadku parówek cena w dużej mierze jest miernikiem jakości.  

Inne ważne aspekty

Przy okazji dokonywania zakupu warto zwrócić uwagę na to, w co pakowane są parówki. Do wyboru mamy bowiem kilka opcji: od „otoczek” syntetycznych, przez flaki naturalne (z kiszek baranich lub wieprzowych), po białka kolagenowe. W praktyce parówki najgorsze jakościowo pakowane są w foliowe flaki. Tych nie warto kupować. Parówki we flaku naturalnym i pozbawione otoczki są zazwyczaj jakościowo lepsze. Odradzić też należałoby parówki smakowe, z serem, oliwkami, papryką i innymi dodatkami. Dodatki smakowe często mają za zadanie „ukryć” kiepską jakość parówek.

Podsumowanie

Parówki z pewnością nie są szczególnie wartościowymi produktami, ale wiele osób, nawet tych odżywiających się na co dzień zdrowo – ma do nich słabość. W chwilach takiej słabości warto sięgać po parówki dobre jakościowo, czyli te, które zawierają dużo mięsa, a mało wypełniaczy. Warto też szukać takich produktów, które pozbawione są konserwantów – to co prawda rzadkość, ale znaleźć można takowe na rynku.