Jednym z największych mitów spotykanych w literaturze dopingowej jest rzekome powolne uwalnianie „długich estrów”, np. testosteronu enanthate lub cyklohexanecarboxylate (rzekomo t. enanthate zapewnia stałe stężenie testosteronu we krwi).

Zamiast sięgnąć do badań naukowych, autorzy podziemnych poradników i „eksperci” z for dyskusyjnych, wolą rozsiewać mity.

Przyjrzyjmy się więc, jak szybko do krwi, po domięśniowej iniekcji, dociera testosteron. Postanowiłem poświęcić chwilę badaniu Th. Schurmeyer i E. Nieschlag, gdyż używano tam niezmiernie egzotycznej odmiany cykloheksanokarboksylanu testosteronu (nigdy nie zetknąłem się z nią w innych badaniach).

Mit dotyczący kinetyki testosteronu może mieć swoje źródło w badaniach naukowych, np. Davide Francomano i wsp., gdzie podawano np. 1 g testosteronu co 6 lub 12 tygodni. Jednak była to wolno uwalniana forma undecanoate (podnosi on stężenie testosteronu do maksymalnego poziomu dopiero po 7 dniach i przez 7 tygodni utrzymuje jego stężenie w osoczu). Odmiany testosteronu różnią się kinetyką, nie wolno ich stawiać w jednym rzędzie.

testosteron

Na czym polegał eksperyment?

7 zdrowych mężczyzn w wieku 22-31 lat wyraziło pisemną zgodę na udział w badaniu. Zostały im wyjaśnione szczegółowo możliwe zagrożenia wiążące się z podawaniem egzogennych androgenów. Ochotnicy wybrani losowo, jako pierwsi otrzymali cykloheksanokarboksylan testosteronu, a 5 tygodni później enantat testosteronu. Pozostałych 3 ochotników najpierw otrzymało enantan testosteronu, a 5 tygodni później cykloheksanokarboksylan testosteronu. Pobierano próbki krwi: przed podaniem testosteronu, 2 h po iniekcji, 8 h po iniekcji, dalej codziennie, pomiędzy 8 a 10 rano od dnia 1 do 5, dalej co drugi dzień od dnia 5 do 15 i co 3 dzień od dnia 15 do 21. Pobierano również próbki śliny.

Mężczyźni otrzymali:

200 mg testosteronu enanthate (Schering AG, Berlin/Bergkamen, FRG) w 0.8 ml oleju,

200 m g testosteronu cyclohexanecarboxylate (Dr. Thilo & Co. GmbH, Sauerlachi Monachium, FRG) w 2 ml oleju.

Wyniki:

Omówienie i komentarz

Iniekcja 200 mg testosteronu enanthate (lub 200 mg testosteronu cyclohexanecarboxylate) spowodowała u młodych mężczyzn silny wzrost stężenia testosteronu we krwi oraz w ślinie. Norma dla testosteronu wynosi od 280 do 1080 ng/dL. W eksperymencie użyto skali wyrażonej w nmol/l. Wg tej skali, norma dla testosteronu wynosi od 9.7 nmol/L do 37.4 nmol/L (istnieją mniejsze lub większe różnice w tym, co jest uznawane za normę, ale nie o to chodzi w tym artykule. Osoby wnikliwe odsyłam do lektur dotyczących endokrynologii).

Jak widać, podanie 200 mg enanthate spowodowało chwilowy wzrost stężenia testosteronu we krwi, w sposób powodujący przekroczenie maksymalnego stężenia fizjologicznego o 127%. W stosunku do stężenia testosteronu u badanych mężczyzn, zastosowanie testosteronu cyclohexanecarboxylate lub testosteronu enanthate spowodowało 4-5 krotny wzrost stężenia testosteronu we krwi. Jak widać na wykresie, stężenie obu rodzajów testosteronu zaczęło szybko się zmniejszać. Już 3-4. dnia (w zależności od rodzaju estra) mieściło się w „fizjologicznych widełkach”.

Stężenia testosteronu w surowicy spadły jeszcze bardziej, poniżej wartości wyjściowych (fizjologicznych dla danego mężczyzny) po:

  • 9 dniach (cykloheksanokarboksylan),
  • 11 dniach (t. enanthate).

Kinetyka a „frontload”

Przez wiele lat w „podziemnych poradnikach dotyczących sterydów” głoszono, iż należy w trakcie cyklu z testosteronu zastosować frontload (czyli gigantyczną dawkę wstępną związku). Niestety kinetyka testosteronu sprawia, iż cała masywna nadwyżka testosteronu pojawi się w krwiobiegu w ciągu 8-24 h, a więc to nie ma sensu, bo nasilą się katastrofalnie skutki uboczne terapii. To samo dotyczy zresztą nandrolonu decanoate czy boldenonu (equipoise, czyli boldenone undecylenate).

Kinetyka testosteronu – inne badania

Nie są to jedyne badania, które tak opisują kinetykę testosteronu. Przykładowo, w eksperymencie z 1990 roku Weinbauer GF i wsp., pojedyncza iniekcja 32.8 mg testosteronu enanthate (tj. 23.6 mg czystego testosteronu) lub 32.7 mg dihydrotestosteronu-enanthate, spowodowała wzrost poziomu testosteronu o 400% już po 24 h (w przypadku DHT wzrost wynosił 800%). W kolejnym badaniu z 2014 roku Niny Garevik i wsp., wzięło udział 25 młodych mężczyzn w wieku 27-43 lata. Dostali domięśniowo 500, 250 lub 125 mg długiego testosteronu (enanthate; półtrwanie 10,5 dnia), iniekcję Testovironu. Przed iniekcją stężenie testosteronu we krwi wynosiło 10–30 nmol/L.

  • po iniekcji 500 mg t. enanthate - już w 4 dniu stężenie testosteronu w surowicy (krwi) wzrosło o 360%, w dniu 14 nadal było podwyższone 39% ponad normę! (realnie: 360 mg testosteronu),
  • po iniekcji 250 mg t. enanthate, w 4 dniu nastąpił wzrost ilości testosteronu we krwi o 112%, (realnie: 180 mg testosteronu),
  • po iniekcji 125 mg t. enanthate odnotowano wzrost ilości testosteronu we krwi o 91,06% w 4 dniu ( realnie: 90 mg testosteronu)

W związku z tym, iż testosteron jest związany z estrem enanthate w 100 mg roztworu na oleju znajduje się już „tylko” 72% testosteronu. Wstrzykując 200 mg enanthate otrzymujesz tylko 144 mg testosteronu, NIE 200 mg!

Grafika: kinetyka t. propionatu. HERMAN M. BEHRE „Comparative pharmacokinetics of testosterone esters”

Grafika: kinetyka t. enanthate. HERMAN M. BEHRE „Comparative pharmacokinetics of testosterone esters”

Grafika: stężenie t. propionatu przy iniekcjach 50 mg 2x w tygodniu. HERMAN M. BEHRE „Comparative pharmacokinetics of testosterone esters”

Grafika: porównanie kinetyki różnych estrów. HERMAN M. BEHRE „Comparative pharmacokinetics of testosterone esters”

Skutki uboczne testosteronu

Na koniec warto zwrócić uwagę, iż podawanie testosteronu wywołało dwa zasadnicze skutki: silną supresję LH i FSH (7 dni), co powoduje późniejszą blokadę wytwarzania testosteronu endogennego (w jądrach). Drugi skutek może być o wiele boleśniejszy: stwierdzono wzrost stężenia prolaktyny z wyjściowo 200 μIU/mL do ~290 μIU/mL.

Norma dla prolaktyny wynosi:

  • wg Kathleen Deska PAGANA, Timothy J. PAGANA od 3 do 13 ng/dL (~63.8 μIU/mL do ~276.6 μIU/mL),
  • wg norm laboratoryjnych (ESAP 2015) dolna granica normy to 4 ng/dL, a górne widełki dla prolaktyny wynoszą 23 ng/dL.

Komentarz

Nagle okazało się, iż mężczyźni jeszcze przed braniem testosteronu mieli dość wysokie stężenie prolaktyny wynoszące ~200 μIU/mL (9.4 ng/dL). Po iniekcji 200 mg enanthatu stężenie prolaktyny w ciągu 24 h poszybowało do pułapu 290 μIU/mL (13.63 ng/dL). Niby nie ma się czym martwić, ale długofalowo 125 mg testosteronu egzogennego (na oleju) odpowiada stężeniu fizjologicznemu. Dawka 200 mg nadal jest znikoma, średnio początkujący sięgają po 200-300 mg testosteronu tygodniowo, a słyszałem i widziałem w planach dawki liczone w gramach. A to znaczy, że w trakcie cyklu na SAA możliwe są nasilone, bolesne skutki uboczne. Podwyższone stężenie prolaktyny nie jest pożądane, chyba, że mężczyzna lubi wydzielać mleko (ironia).

Do czynników wpływających stymulująco na wydzielanie PRL należą: estrogeny, TRH oraz oksytocyna. Wspomina się również o dodatnim wpływie na wydzielanie PRL takich czynników, jak: wazoaktywny peptyd jelitowy (VIP), czynniki wzrostu (np. czynnik wzrostu fibroblastów FGF-2 czy epidermalny czynnik wzrostu EGF), histydyna, angiotensyna II, wazopresyna, GnRH oraz serotonina.

U mężczyzn wysokie stężenia prolaktyny wywołują zaburzenia libido, impotencję, ginekomastię, bezpłodność, zmniejszenie gęstości włosów, rzadko hipotrofię jąder. U kobiet zaburzenia cyklu miesiączkowego, mlekotok, hirsutyzm, trądzik. W przypadku stężeń prolaktyny powyżej 2000 mU/L (100 ng/mL) najczęściej diagnozuje się prolaktynoma (guzy przysadki, gruczolaki). W przypadku dużych nowotworów stężenie prolaktyny może wynieść nawet 100,000 mU/L (5000 ng/mL).

Dwa wnioski na koniec: enanthate wymaga regularnych iniekcji (co 5-6 dni), aby podtrzymać stężenie t. w ustroju. Jednak należy pamiętać o tym, iż dawki testosteronu się kumulują, więc wszelkie próby stosowania kolosalnych dawek na początku cyklu ("frontload") mogą okazać się niezbyt sprzyjające zdrowiu.

Po drugie, osoby wrażliwe na estrogeny (i nasilone stężenia prolaktyny, wtórny efekt zwyżki estrogenowej) powinny rozważyć, czy w ogóle warto sięgać po testosteron. Dla wielu osób przygoda z nadużywaniem testosteronu skończy się nabyciem „piersi z wentylami” (ginekomastia).

Referencje:

Th. Schurmeyer and E. Nieschlag „Comparative pharmacokinetics of testosterone enanthate and testosterone cyclohexanecarboxylate as assessed by serum and salivary testosterone levels in normal men”https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6434435

Kathleen Deska PAGANA, Timothy J. PAGANA „Testy laboratoryjne i badania diagnostyczne w medycynie”

Holt, Richard I. G., Hanley, Neil A. “Essential Endocrinology and Diabetes”, 6E

Robert KRYSIAK, Bogdan MAREK „Gruczolak przysadki wydzielający prolaktynę” http://www.wple.net/plek/numery_2009/numer-4-2009/198-205.pdf

Davide Francomano, Andrea Lenzi, and Antonio Aversa “Effects of Five-Year Treatment with Testosterone Undecanoate on Metabolic and Hormonal Parameters in Ageing Men with Metabolic Syndrome”http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3945028/

Weinbauer GF „Pharmacokinetics and pharmacodynamics of testosterone enanthate and dihydrotestosterone enanthate in non-human primates.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2333732

Nina Garevik „Effects of different doses of testosterone on gonadotropins, 25-hydroxyvitamin D3, and blood lipids in healthy men” http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4266340

Komentarze (0)