SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Porwanie samolotów - przemyślenia

temat działu:

Scena MMA i K-1

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 3441

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 2914 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 17433
Oglądając transmisję z miejsca wolny i czytając różne serwisy informacyjne doszedłem do ciekawych wniosków.
1. Liczba porawnych każdorazowo znacząco przekraczała liczbę porywających (logiczne zresztą);
2. Porywaczy było trzech;
4. Porwanych było zazwyczaj co najmniej 20 razy więcej niż porywających;
5. Porywacze byli uzbrojeni w noże, powiedzmy szturmowe choć wiadomo, że mowa była raczej o nożach do tektury (zatem ostrych i krótkich);
6. Porywacze niewątpliwie byli dobrze wyszkoleni w używaniu tych noży;
7. Ludzie mogliby obezwładnić porywaczy z łatwnością, nawet poprzez fizyczny napór -> tego typu broń raczej nieszczególnie można potraktować jako grupowy anihilator;
8. Z 3 na 4 porwane samoloty nikt prawdopodobnie nie podjął decyzji o walce,
9. Załogi oddały samoloty pod nadzór porywaczy;
10. Pasażerowie liczyli na przeżycie - porawnie kojarzyło się dotąd z formą wyegzekwowania określonych korzyści finansowych;
11. Mit o bezpiecznych porwaniach został obalony;
12. Każdy następny porywacz samolotu - bez względu jaką będzie miał broń musi się liczyć z agresją porywanych -> od tego czasu pasażerowie będą mieli świadomość nieuchronnej śmierci pozostaje zatem wybór walczyć i przetrwać siedzieć i zginąć.
Co sądzicie ?

Fighter
Moderator: Sztuki Walki
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Cię zainteresować:

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 357 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 26803
Załogi bardzo łatwo oddały samoloty porywaczom - żaden z pilotów nie wstukał czterocyfrowego kodu alarmowego, opanowanie kabiny pilotów musiało w każdym wypadku nastąpić błyskawicznie - być może kłania się tu mit bezpiecznych porwań.
A co do ataku pasażerów na terrorystów to teoretycznie mogli się oni zamknąć w kokpicie i olać pasażerów, wątpię czy istnieje możliwość wpłynięcia na kierunek lotu z poza kokpitu.
Te porwania stworzyły szalenie niebezpieczny precedens, jest bardzo prawdopodobne, że przy każdym następnym pasażerowie w obawie o życie będę atakować porywaczy, a to może skończyć się tragicznie. A wybór walczyć i przetrwać czy siedzieć i zginąć nie jest wcale tak oczywisty - następnym razem terroryści mogą mieć np. bombę i wtedy masz wybór walczyć i zginąć czy siedzieć i być może przetrwać.


Max

Max

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 809 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 9556
A więc tak. Po tej tragedi na 100% zostaną zainstalowane urządzenie które umożliwią przejęcie sterowania samolotem przez wieżę kontrolną.
Chyba żadne już porwanie nie będzie kończyć się potulnym siedzeniem w fotelach.
Czytałem ostatnio jakiś artykół w którym była mowa, że w tym czwartym samolocie ludzie wiedzieli co się dzieje w NY. Przez komórkę było słychać walkę i potem ktoś rozwalił maszynę.
Mi się jednak wydaje że ten samolot został zestrzelony. Co wy na to?

Mądry pracuje żeby żyć, głupi żyje żeby pracować.

Mądry pracuje, żeby żyć; głupi żyje, żeby pracować.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10867 Napisanych postów 49616 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
1. Ochrona samolotu;
- powinni wprowadzić wzmocnione drzwi do kokpitu. W razie ew. ataku w kabinie pasażerskiej, drzwi zostają zaryglowane i kapitan, obserwując pasażerów przez ukrytą kamerę, podejmuje dalsze decyzje W tym momencie zostałyby porywaczom dwie mozliwości: szantaż bombą lub na paseżerach.
- załoga (piloci i nawigator) wchodzą jako pierwsi do samolotu i od razu zamykają się w kokpicie,
- steewardesi powinni przechodzić obowiązkowe przeszkolenie w walce wręcz (ew. przed drzwiami kokpitu powinien zająć miejsce "ochroniarz" odpowiednio wyposażony.
2. Podjęcie obrony przez pasażerów;
- przewaznie nagły, niespodziewany i brutalny atak wywołuję panikę wśród normalnych ludzi. Nie można wyeliminować zasłaniania się przez terrorystę np. dzieckiem (watpię, żeby po otrząśnieciu się ktoś próbował go wtedy zaatakować)
- terroryści są na pewno doskonale przygotowani do psychicznego terroryzowania pasażerów. Wiedzą jak nie dopuścić do buntu,
- pasażerowie nigdy nie nastawiają się na to (nie nastawiali się), że terrorysta jest zdecydowany zginąć. Zawsze mają nikłą nadzieję, że wyjdą z tego cało, że "ktoś' wstawi się za nimi podejmując negocjację z zamachowcami i dając im to czego żądają.
3. Rozbity samolot;
- jakoś nie wierzę żeby siły zbrojne zareagowały tak szybko (zresztą powiedzieliby o tym otwarcie; poparły by ich miliony ludzi). Prawdopodobnie jednemu z pilotów udało się udaremnić dalszy lot i skierować samolot na ziemię (być może terrorysta powiedział lub zdradził się co chce zrobić). Nie można też wykluczyć ew, wybuchu na pokładzie bomby (niedługo się dowiemy)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 64 Napisanych postów 17868 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 102745
"12. Każdy następny porywacz samolotu - bez względu jaką będzie miał broń musi się liczyć z agresją porywanych -> od tego czasu pasażerowie będą mieli świadomość nieuchronnej śmierci pozostaje zatem wybór walczyć i przetrwać siedzieć i zginąć.
Co sądzicie ? "


Popieram to fighter w 100% ludzie uczą sie na błędach. Teraz każdy bedzi się spodziewał że leci z nimi terorysta samobójca wieć lepiej zginąc próbując się bronić niż siedzieć biernie!!


Pozdrawiam

KAIN
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10867 Napisanych postów 49616 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Dokładnie miałem napisać to samo. 3 kolesi na cały samolot z nożami do papieru. Pewnie nawet by nikogo nie zabili bo one są za krótkie aby głębokie rany tym zadać, nie wiem na jakiej zasadzie opanowali ten samolot, ale nie chce mi się wierzyć, że mieli same noże, bo to by było nierealne. Przecież tam było ze 100 facetów. Teraz mi przyszło do głowy coś takiego. Pewnie sprawa wyglądała tak, żę wzięli jakieś 2 kobitki, i z nożami na gardle je trzymali. Jak ktoś sie ruszy to jej podetną, myślę, że dlatego nikt się nie ruszył. A ludzie którzy siedzieli na końcu samolotu skąd mogli wiedzieć, że lecą na spotkanie z WTC? Dlatego nie wiedzieli czy mogą wybrać jak mają zginąć.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10867 Napisanych postów 49616 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Myślę, że nie zda to egzaminu (atak pasażerów na terrorystów). Przecież oni też kombinują co zrobić w takim wypadku. Zaopatrzą się w broń krótką (jakieś uzi czy inne usrojstwo - podkupią kogoś z obługi i tak przemycą) i wykoszą wszystkich. Myślicie, że terroryści którzy są zdecydowani na śmierć będą przejmować się liczbą ofiar?! Przecież i tak w końcu wszyscy zginą (jak to miało miejsce w przypadku WTC).
Taki atak może się powieść, gdy zamachowców będzie mała liczba (dwóch?!) i pasażerowie będą wiedzieli, że stali się zakładnikami tylko dla okupu.
A poza tym w tłumie wszyscy są odważni. Gdy dojdzie do poświęcenia indywidualnej jednostki może się okazać, że nikt nie chce być tym "wybranym"...

Smutne to wszystko ale prawdziwe.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 773 Wiek 53 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 24347
A gdyby pasażerowie znali BJJ? ;)
Albo KM

Pozdrawiam
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Gochan ZASŁUŻONY
Ekspert
Szacuny 142 Napisanych postów 4627 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 30333
Fighter - moje przemyślenia były bardzo podobne
- popieram cię w 100%ntach.

Dziura2: A gdzie był Superman, i co jakby pasażerem
był Terminator albo Rambo?

Son Gochan

"Czyń Swoją Wolę niech będzie całym prawem"
Aleister Crowley

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 773 Wiek 53 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 24347
Rambo mięknie dopiero po 2 postrzale z bazooki w potylicę ;) Pozostali nie do zajechania. No, może T1000 by trochę temperatura zaszkodziła - tak przynajmniej było w filmie, ale wiadomo, życie to nie je bajka....

Pozdrawiam
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 2914 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 17433
Życie nie je bajka; ja tam uważam że życie je bajkę, powiem więcej zżera nawet ))))

Może trochę powagi Panowie szlachta przez moment. Ja bym chciał wiedzieć jakie jeszcze konkluzję z tego wyciągnąć można ?

Fighter
Moderator: Sztuki Walki
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

prawdziwy wojownik zwycięża

Następny temat

Sila i jej rozwoj w MA

Dzem