SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Fruktoza - zbiór dostępnych badań

temat działu:

Badania naukowe

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 17615

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Temat przeniesiony przez TomQ-MAG z działu Odżywki i suplementy. Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2565 Napisanych postów 29960 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 200163
Fruktoza, cukier owocowy, może być dostarczana do organizmu w formie wolnej (jest podstawowym cukrem w owocach i miodzie) oraz w formie związanej, jako składowa sacharozy. Sacharoza ulega w jelicie hydrolizie enzymatycznej, w wyniku czego powstaje glukoza i fruktoza.

Fruktoza wchłania się w jelicie cienkim przy udziale swoistego dla niej transportera GLUT 5 i GLUT 2,
transportowana do wątroby, gdzie metabolizmowi ulega średnio 50-75% fruktozy,reszta przez nerki,komórki tłuszczowe i mięsniowe.

Wchłanianie to jest całkowite, jeśli fruktoza jest spożywana w niewielkich ilościach.
Na jej absorpcję wpływa stymulująco obecność glukozy i galaktozy.

Fruktoza różni sie tym od glukozy że nie powoduje wzrostu poziomu insuliny - dlatego jest tak polecana dla diabetyków.
Ponadto może powodować spadek poziomu glukozy we krwi na skutek stymulkacji glukokinazy i zwiekszonego odkładnia glikogenu watrobowego:
http://diabetes.diabetesjournals.org/content/51/2/469.abstract
http://jcem.endojournals.org/content/85/12/4515.abstract
http://diabetes.diabetesjournals.org/content/47/6/867.abstract


Glukoza natomiast - w odróznieniu od fruktozy - stymuluje uwalnianie insuliny,
co stymuluje leptyne i blokuje greline.
To wszystko informuje mózg o sytości.

Jak już wspomniane wyżej
-> fruktoza nie powoduje wzrostu poziomu insuliny - więc tym samym nie powoduje wzrostu poziomu leptyny - więc nie zachodzi wspomniany wyzej mechanizm.


Są juz dwa (moje) tematy odnośnie fruktozy:
Nadmierne spożycie:
http://www.sfd.pl/Fruktoza__nadmierne_!_spozycie_zwieksza_insulinooporność_i_powoduje_otylość_-t697255.html

Sacharoza i fruktoza - wpływ na wrażliwość insulinową (u gryzoni):
http://www.sfd.pl/Sacharoza_i_fruktoza__wpływ_na_wrażliwość_insulinową-t740590.html

Pierwszy temat dotyczyl nadmiernej ilosci fruktozy jaka spozywaja ludzie,
drugi nie koniecznie jest związany z ludzmi.

Z resztą w badaniu na zwierzetach fruktoza stanowila 35-60% calkowitej kaloryczności - kiedy w typowej diecie fruktoza stanowi ~10% (o tym niżej).

Wypij lampke wina czy butelke piwa - nic Ci nie będzie.
Wypij ich 6 -> pogadamy wtedy.




************************************

Niestety epidemia otyłości ciągle rośnie.
Otyłośc - czyli
'patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, przekraczające jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne, mogące prowadzić do niekorzystnych skutków dla zdrowia. Za otyłość uważa się stan, w którym tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 20% całkowitej masy ciała u mężczyzn oraz 25% u kobiet. Otyłości towarzyszy nadwaga, czyli nadmierna masa ciała powyżej masy optymalnej.'

To prowadzi do:
-zespółu metabolicznego
czyli:
-insulinoopornosci
-otylości brzusznej
-dyslipidemii
-nadcisnienia
-małej wrażliwosći na glukoze
-wzrost poziomu cholesterol
-trójglicerydów
-wysoka glikemia na czczo
Co z kolei prowadzic moze do:
-cukrzycy typu 2
-chorob układu ruchu
-zawału serca i mózgu
-wylewu
-zatorowości
-zwyrodnien kręgosłupa
-chorob nerek
-miażdżycy
-kamicy żółciowa
-większe tendencje do nowotworów
...i innych

Otyłe osoby w latach 90 XX wieku w USA stanowiły ~8%,UK ~6%
W 2000roku odpowienio 12% (+50%) i 8% (+33%)
W 2010roku 20% (+150% od roku 1990) i 17% (+200%)!

Wyniki sa przerażające.

Jasnym jest że nie ma tylko jednego powodu tej epidemii.
Wiekszośc skarzy sie na geny - geny mogą zwiększać podatność na jej rozwój.

Ale czy we wszystkich przypadkach odgrywaja jedyną i decydująca rolę w powstaniu otyłości?
(są choroby ale to sa skrajne przypadki - mutacje genów,uszkodzenie podwzgórza,wieloletnie stosowanie lekow,niedoczynność tarczycy, zespół Cushinga, zespół policystycznych jajników, niedobór hormonu wzrostu czy depresja - i na pewno nie stanowia 100% wszystkich osob otyłych a jedynie jakis odsetek).

Tego nie da sie ukryc że w większosći przypadków podstawową rolę odgrywa nadmierne przejadanie sie!
Nie tyle samo nadmierne przejadanie się co jeszcze brak aktywności fizycznej.

Ale spozywanie nadmiernej ilości kalorii - tj. ilości o wiele za dużej jaką nasz organizm potrzebuje w ciągu jednego dnia.
Pewnie spotkałes się kiedys ze skrótem GDA -> Guideline Daily Amounts -> wskazane dzienne spożycie.
To informacja o całkowitej energii diety oraz zawartości składników odżywczych, które powinny być spożywane w ciągu doby.
Nalezy pamiętac że wartości GDA nie powinny być traktowane jako dokładne zalecenia żywieniowe dla poszczególnych osób. Należy je raczej traktować jako punkt odniesienia!
Zależy to od płci, wieku, masy ciała, poziomu aktywności fizycznej i innych czynników.
Dla przeciętnej kobiety GDA dla energii wynosi 2000 kcal a dla przeciętnego mężczyzny - 2500 kcal.

Ale to stanowic powinno jakis punkt zaczepienia czy może pierwszy krok wtajemniczenią do magicznego swiata jakim jest 'DIETA'!

Dla bardziej 'wtajemniczonych',osob dbajacych o wygląd,sportowców,itp. istanieja wzory pozwalające obliczyć ich dzienne zapotrzebowanie na kalorie.
Wzorów jest kilka - ale nalezy pamietac o tym że wyniki jakie poda Ci ten wzór (obojetnie jaki) tez nie jest wynikiem co do 1kcal!
Nie jest - a raczej może być ale nie musi w kazdym przypadku czy w każdym okresie być adekwatny to Twojego zapotrzebowania w danym momencie.
Też powinien stanowic tylko jakiś punkt zaczepienia,punkt wyjścia.


Wracając do tematu:

Głownym powodem otyłości jest spożywanie za duzo pożywienia,nadmierne objadanie się,spozywanie za duzo kalorii niz potzrebuje nasz organizm.


Tak sie zlozyło że epidemia otyłości nałozyła sie w czasie ze wzrostem spozycia fruktozy.
Wiele osób oskraza fruktoze jako gowny czynnik powodujący otyłosć (wraz ze wszytskimi innymi negatywami).

W tym temacie postaram się przedstawic poglądowo to o czym mówią badania - jak wiążą (lub nie) fruktoze z otyłością.


************************************

Nie będę wybiegał w czasy Paleo - gdzie spozycie weglowodanów a tymbardziej fruktozy - było znikome.
Z reszta do 18wieku spozycie cukru było bardzo małe - cukier był towarem eksluzywnym.
Explozja nastapiła miedzy 18 a 19 wiekiem gdzie spozycie wzroslo o 1,500%.

Pownikajmy troche bardziej w terazniejszość.


A)

Fruktoza dzisiaj.


Spojrzmy troche na kilka najnowszych danych na temat spożycia fruktozy w ostatnich kilku diesięcioleciach:

Jak wspomniałem wczesniej fruktozę łaczy się z epidemia otyłości.

Temu nie da się zaprzeczyc że zarówno jedno i drugie w ostatnuch latach drastycznie wzroslo.

Ilośc spozywanej fruktozy (w krajach rozwinietych takich jak USA czy UK) wzrosło poprzez spozywanie wiekszej ilości HFCS -> tj.High-fructose corn syrup -> syrop skrobiowy o wysokiej zawartości fruktozy.
Uzywane są różne rodzaje rozniące się zawartością fruktozy od 42 do 90% (reszte stanowi glukoza) - ale najczęściej w przemyśle uzywa sie HFCS 55 (czyli 55% fruktozy).

Gdzie sie je dodaje?
Do słodkich napojów,płatków sniadaniowych,słodyczy,deserów etc.
toeretycznie wszedzie gdzie czlowiek maczał palce a na etykiecie jest jakaś ilość cukru.

Więc po raz kolejny kłanie się prawda:
NIE KUPUJ WYSOKO PRZETWORZONEGO POŻYWIENIA!
Unikaj takich gdzie czlwoiek 'maczal' tam swoje paluchy,nawet (a może tymbardzije) jesli to sa małe chinskie rączki.

Wedlug badań w USA w latach 1970-1980 spozycie słodzików (sacharozy,glukozy,miodu) wynosiło ~90g/dzien,
gdzie spozycie HFCS ~0%.

Pod koniec lat 80 spozycie sacharozy spadło - ustepując miejsca HFCS.
Zeby w 2007 roku spozycie sacharozy wynosiło 45% a HFCS az 41% ogólnie spozywanych 'slodzików'.

Z ilosci ~0% do ilości 41%.
W kilkadziesiat lat.
Z zera do bohatera!





Srednie spozycie fruktozy w USA w latach 1977-1978 wynosiło 8% dziennego zapotzrebowania na kalorie
-> co dawalo 37g fruktozy/dzien.

Pod koniec lat 90 XX wieku spozycie fruktozy wzroslo do
-> (srednio) 54,7g fruktozy/dzien
-> wzrost o ~50% spozycia fruktozy.
-> co dawało 10,2% dziennego zapotzrebowanie.

Mlodzież (12-18lat) 72.8 g/d.
Męzczyzni 63.4g
Kobiety 46.2 g

Miedzy 19-30rokiem zycia:
otyle osoby 71.9g
szczuple 63.9g

Średni wynik dał:
54.7g fruktozy/dzien
co stanowiło:
10.2% calkowitej kaloryczności
19.7% weglowodanów pochodziło z fruktozy
&
40.9% cukru stanowila fruktoza

Najwięcej bo az 30.1% całkowitej fruktozy stanowiła fruktoza z napojów;
21.5% żywnośc przetworzona;
10.8% słodycze;
&
19.4% z owoców i 6.7% warzyw (razem średnio około 26%)!

Czyli ~74% pochodziło z 'nienaturalnych źródeł' (innych niz fruktoza naturalnie wystepująca w owocach czy warzywach).

Więc tylko 1/4 (26%) calkowitej fruktozy w typowej diecie (amerykanina) pochodzi z owoców/warzyw!


Wyzej podane sa wyniki średnie - niestety nie ma tabelki przedstawiającej owe wyniki srednie - ale jest dla przedziału 19-30lat (jesli kogos to zadowoli):



...wyniki podobne

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2525476/?tool=pubmed


W latach 1999-2004 przeprowadzone kolejne badanie,gdzie średnie spożycie fruktozy/dzień wyszło na podobnym poziomie jak w badaniu poprzednim
-> 49g/dzień

http://jn.nutrition.org/content/139/6/1228S.full


W materiale liczącym wykorzystanie/uzycie/etc. pozywienia przez ludzi - srednie spożycie fruktozy wzroslo z 61g/dzien w latach 1980 do 81g/d w latach 2000.
Choc te wyniki uwzględniaja tylko ubytek/zapotrzebowanie - nie uwzgledniaj strat czy realnego spozycia.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12399260



Nie zapominam o swoim temacie:
http://www.sfd.pl/Fruktoza__nadmierne_!_spozycie_zwieksza_insulinooporność_i_powoduje_otylość_-t697255.html

Gdzie czarno na białym jest pokazane że fruktoza spozywana w nadmiernych ilościach - nadmiernych! - może powodować insulinooporność.


Pod dysusje poddano hipoteze - ze codzienne spozywanie powyzej 50g frutozy dziennie moze prowadzic do powstania zespołu metabolicznego czy cukrzycu typu II.
Wyciągnieto hipoteze ze spozywanie fruktozy powinno ograniczyc się do 50g/dzień.

Hypothesis: Could Excessive Fructose Intake and Uric Acid Cause Type 2 Diabetes?

http://edrv.endojournals.org/content/30/1/96.short


************************************

Ale czy fruktoza to zło wcielone?

Nie do końca.
Na pewno nie zawsze - a tymbardziej nie jesli spozywamy srednie ilości (2-3kawalki owoców -> tj.~50g),
tymbardziej w porach kiedy nasze zbiorniki glikogenu sa puste (tj.rano,po wysilku).

Pisanie ze fruktoza jest zła.......
inaczej:
Pisanie ze kazde ilosci(!) fruktozy są złe - jest błędem - a na pewno nie jest to poparte badaniami na ludziach!

Spozycie fruktozy w nadmiernych ilosciach (duzo powyżej 50g) może byc złe - ale też to nie jest takie proste do określenia.
Jesli ktos juz jest na cos 'chory' - np. jest otyły,jest cukrzykiem,ma nadciśnienie,ma wysoki pziom cholesterolu,itp. - duze ilości fruktozy mogą byc złe.
Ale jeśli ktos jest szczuply,młody,zdrowy jak koń,ma wspaniały metabolizm glukozy - nawet wieksze ilości fruktozy (wiecej niz te 50g) nie powinny mu zrobic krzywdy.
Teoretycznie przynajmniej.


Główni źródła fruktozy w polskim menu:
- wysokofruktozowy syrop kukurydziany [High Fructose Corn Syrup (HFCS; HFS)
- cukier buraczany (cukier stołowy/sacharoza)
- cukier brązowy
- miód
- soki owocowe
- owoce
- warzywa


Unikanie sacharozy (cukru stołowego) czy HFCS jest dobrym posunięciem.
Ktos napisze przeciez fruktoza to fruktoza - ale owoce to nie tylko fruktoza!
Nie jest wyjałowiona ze wszystkiego jak cukier stołowy -
tak -> spozywasz 100% czystej energi -> ale bez zadnych witamin i minerałow.
Puste kalorie!

Co najgorsze cześć osob nie poleca spozywać owoców - ew. 1 kawałek owoca rano.
Ale - pomijając zdrowotne wlasciwosci owoców,ilosc witamin,minerałow,są źródłem najlepszych naturalnych antyoksydantów,mają wpływ na równowage kwas-zasada,czy inne...- sam efekt psychiczny -> zjedzenie czegos slodkiego a zarazem zdrowego!) czy ktos sie zastanawiał ile jest fruktozy w 1 kawałku owoca?
Wszystkie weglowodany znajdujace sie w owocach to nie fruktoza!
Srednio okolo 50% to fruktoza (fruktoza + fruktoza z sacharozy) -> ~50%.

Ale nawet wiedząc że srednio 50% cukru w owocach to fruktoza znajduja się tam ogromne ilości fruktozy?
Na pewno?

Zastanówmy sie chwilę nad tym i zróbmy male porownanie.

W przybliżeniu - w najczęściej spozywanych owocach - wygląda to tak:

Produkt -> ilość cukrów w 100g/ilość fruktozy w 100g

jabłka 13.3/9.3
Mango 14.8/7.9
winogrono 18.1/7.6
czereśniet 14.6/6.3
banany 15.6/6.0
arbuz 9.0/5.1
Kiwi 10.5/4.9
pomarańcze 9.2/4.6
maliny 9.5/4.6
brzoskwinie 8.7/4.1
ananas 11.9/3.7
jagody 7.3/3.7
nektarynki 8.5/3.1
truskowaki 5.8/3.0
grejfrut (różowy) 6.2/2.9
pomidory 2.8/1.4
cytryna 2.5/1.1

suszone owoce:
rodzynki 65.0/33.8
figi 62.3/27.5
daktyle 64.2/22.3
morele 38.9/15.4

cukry i inne

sacharoza (cukier stołowy) 97.0/48.5
miód 81.9/43.2
cukier brązowy 89.7/42.1

Dla porownania napoje gazowane typu
'cola/sprite/etc.' 11/~6


Niby bezpieczną granicą jest ~50g (umowną,zarazem bezpieczna dla wiekszości spoleczeństwa).

Aby spozyc te ponad 50g fruktozy musielibysmy zjesc:
540g jabłek lub
640g winogrona lub
850g bananów lub
1350g ananasa lub
1600g nektarynek lub
1700g truskawek lub
1800g grejfrutów lub

.....albo poprostu wypic:
~4 szklanki (~800ml) jakiegos napoju (typu cola).

Co jest prostsze?

Albo inaczej -> pytanie za 100punktów:
- co głownie pija amerykanie?
wode?
moze herbate ze slodzikiem?

Nie wydaje mi sie.
Przecietny amerykaniec wypija kilka szklanek napojów slodzonych dziennie!

A fruktoza z nienaturalnych zrodel,fruktoza ze slodzików jest juz latwiej powiązac z otyłościa:
http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(00)04041-1/fulltext
http://www.adajournal.org/article/S0002-8223(99)00106-6/abstract
http://pediatrics.aappublications.org/content/99/1/15.abstract



Dalej:

Zastanówmy się chwilę nad tym bezpiecznym poziomem spozycia.
Niby ~50g.

Ale czy dla wszystkich te 50g będzie maxymalną ilością?


Dla typowego amerykanina (osoba nawet nie z nadwaga ale poprostu otyła,z pelnym glikogenem watrobowym all day long i z insulinoopornością) i dla typowego czlowieka (nie szczuply/nie gruby)?
Czy dla osoby nie ćwiczącej wogóle a uprawiającej czynnie jakis sport/czy nawet sportowca?
Czy idąc dalej -
dla osoby otyłej której jedynym zajęciem jest otworzenie kolejnej butelki coli - a dla osoby wysportowanej,z duzym umięsnieniem,ćwiczącej systematycznie?
Dorzucając do tego okres tuz zaraz po treningu?

Nie jestem lekarzem ale imo te 50g jest naprawde umowną granicą.

I jak pokazuja badania jesli chodzi o ludzi - nie jest łatwo stwierdzic jakie spozycie jest bezpieczne.

Ale jedno jest pewne:
typowy amerykaniec/czy typowe amerykońskie dziecko (a na nich opiera się większość badań) nie ma nic wspólnego ze szczupłą i wysportowaną sylwetką.
I wrzucanie wszystkich do jednego 'wora' na pewno nie jest sposobem!


Ale też na pewno spozywanie duzych ilości fruktozy czy napojów slodzonych HFCS też nie - w żadnym wypadku nie bronie takiego rozwiązania!

Staje porpostu w obronie fruktozy naturalnie wystepującej w przyrodzie - tj. owoce + warzywa.
Niestety część osób nie tylko wszystkich wrzuca do jednego worka ale wszystko z fruktozą też.

Jesli spozycie kilku litrów 'coli' dla osoby z otyłością jest nie wskazane - to czy tak samo nie wskazane jest spozycie 2-3kawałków owoców tuz zaraz po ciężkim treningu,dla osoby wysportowanej?
Czy te dwie sytuacje sa równoznaczne - jesli nawet zostana spozyte takie same ilości fruktozy w tym samym czasie?

Nie wydaje mnie się!

Ale też nie mam prawa pisać że owoce w kazdych ilościach (np.kilka kilogramów dziennie) są dobrym rozwiązaniem.

Posluże się cytatem:
'Jeśli wyeliminujesz wszystkie podejrzane produkty, wtedy zwróć uwagę na spożycie owoców.'


************************************

B)

Metabolizm fruktozy.


Istnieją dwie drogi metabolizmu fruktozy:
-w mięśniach i tkance tłuszczowej,
-w wątrobie (główna droga zużytkowania fruktozy)

Czyli juz na poczatku obalony zostaje kolejny mit:
TAk -> fruktoza może uzupełnic glikogen mięsniowy!

Nie jest w tym lepsza od glukozy - szybkość uzupelniania glikogenu mięsniowego (!) po podaniu glukozy lub fruktozy jest o ~50% wolniejsza w przypadku fruktozy.

Muscle glycogen recovery after exercise during glucose and fructose intake monitored by13C-NMR

http://jap.physiology.org/content/81/4/1495.full

2 grypy cyklistow:
-spozywajaca glikoze (GF)
-spozywajaca fruktoze (FF)

badano wlyw ww suplementow na uzuplenienie zasobow glikogenu po interwalowej jezdzie na rowerze (~96 min)
obie grupy spozywaly 80g weglowodanow zraz po treningu,30min po,60minu po

wyniki:




szybkosc uzupelniania glikogenu (GF/FF):
4.2/2.2% /h



Effect of different post-exercise sugar diets on the rate of muscle glycogen synthesis.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3316904

porownano grupy spozywajace po 0,7g/kgmc po wyczerpujacym treningu:
-glukoze
-fruktoze

uzupelnianie glikogenu:
5.8/3.2mmol.kg-1.h-1


Kilka czynnikow moze limitowac szybkość uzupełniania glikogenu mięsniowego przez fruktoze (w porownaniu do glukozy):
wolnijeszą absorpcją w jelicie,
mnijeszym poziomem cukru,
mniejszym poziomem insuliny,
- więc i mniejszy wychwyt przez tkankę miesniową


Za to jesli chodzi o glikogen wątrobowy - to prym wiedzie fruktoza:

Liver and Muscle Glycogen in Man after Glucose and Fructose Infusion

http://informahealthcare.com/doi/abs/10.3109/00365517409114190

dwom grupom podawano 21-26 mmol/kgmc przez okres 4h:
-glukoze (G)
-fruktoze (F)

wyniki:
uzupelnienie glikogenu watrobowego (F/G):
274.6/76.2mmol/kgmc


Ale o glikogenie wiecej w ponizszym temacie:
http://www.sfd.pl/Glikogen__co_z_czym_i_kiedy_>_czyli_najlepsze_sposoby_uzupełniania_glikogenu-t712628.html

************************************

..........wracajac do tematu metabolizmu fruktozy.

Metabolizm fruktozy:
->W mięśniach i tkance tłuszczowej fruktoza jest fosforylowana przez heksokinazę i przekształca się w fruktozo-6-fosforan, który następnie wchodzi do glikolizy.
Heksokinaza może fosforylować zarówno glukozę, jak i fruktozę. Jednak powinowactwo enzymu do glukozy jest znacznie wyższe w porównaniu z fruktozą, dlatego reakcja ta zachodzi z małą wydajnością
Jednak w obecności glukozy pierwszy etap przemian fruktozy (fosforylacja)jest hamowany, przez glukozę.

->W wątrobie najpierw następuje przekształcenie fruktozy w fruktozo-1-fosforan przez fruktokinazę.
Następnie aldolaza fruktozo-1-fosforanu rozszczepia fruktozo-1-fosforan na fosfodihydroksyaceton i aldehyd glicerynowy. Fosofodihydroksyaceton wchodzi do glikolizy dzięki reakcji katalizowanej przez izomerazę triozofosofranową, a aldehyd glicerynowy przekształca się (przez kinazę specyficzną dla trioz) w aldehyd 3-fosfoglicerynowy i również przechodzi do glikolizy.

Jesli chodzi o metabolizm glukozy w wątrobie to glukokinaza katalizuje reakcję fosforylowania jej do glukozo-6-fosforanu.

Co do metabolizmu fruktozy:
W wątrobie, nerkach i jelicie obecny jest specyficzny enzym - fruktokinaza, który fosforyluje tylko fruktozę, niezależnie od glukozy, niezależnie od stężenia insuliny, niewrażliwy na głodzenie.
Jest przyswajana niezależnie/równolegle od glukozy, co wzmaga proces wchłaniania.
Zdecydowana większość fruktozy włączana jest do glikolizy przez fruktozo-1-fosforan. Fosforylacja fruktozy do fruktozo-1-fosforanu zachodzi pod wpływem fruktokinazy, który nie fosforyluje glukozy - tylko i wylacznie fruktoze.





czy troche inny rysuneczek:




Fruktoza znacznie szybciej niż glukoza ulega glikolizie w wątrobie omijając ten etap metabolizmu glukozy katalizowany przez fosfofruktokinazę.
Reakcja z użyciem fosfofruktokinazy jest najważniejszym (!) miejscem regulacji glikolizy, czasami reakcja przeprowadzana przez ten enzym nazywana jest reakcją ograniczającą glikolizy.
Enzym hamowany jest allosterycznie przez wzrost stężenia ATP (komórka otrzymuje sygnał o wystarczającym zapasie energii), cytrynianu (związany z dostarczaniem acetylo-CoA do cytozolu - stężenie cytrynianu jest sygnałem, iż prekursory syntezy kwasów tłuszczowych są obecne w dostatecznej ilości i nie ma potrzeby ich dalszej produkcji) i jonów wodorowych (przy obniżonej wartości pH komórka broni się przed nadmiernym gromadzeniem się kwasu mlekowego z glikolizy beztlenowej). Aktywowany zaś jest w obecności AMP.

Na tym etapie zachodzi bowiem kontrola metaboliczna szybkości katabolizmu glukozy. Pozwala to na pobudzenie przez fruktozę szlaków metabolicznych w wątrobie, prowadzących do wzmożonej syntezy kwasów tłuszczowych i wydzielania VLDL oraz do zwiększania stężenia triacylogliceroli w surowicy krwi.

*****************************

Czyli jeszcze raz:

w watrobie jest odzielny enzym dla glukozy - glukokinaza
i dla fruktozy - fruktokinaza

w mięśniach jest ten sam enzym - heskokinaza - wiec ścieżka metabolizmu jest taka sama dla glukozy i fruktozy
z tym ze wieksze powinowactwo ten enzym ma do glukozy!

w miesniach fruktoza (i glukoza) przeksztalca sie do fruktozo-6-fosforanu - i wchodzi do glikolizy

pozniej jest najwazniejszy etap - kontrolowany przez fosfofruktokinaze
i zamiana fruktozo-6-fosforan w fruktozo-1,6-bisfosforan

ale istnieje drugi szlak w watrobie!
jest jeden enzym dla glukozy (glukokinaza) + jeden dla fruktozy -> fruktokinaza!
ktora metabolizuje tylko i wylacznie fruktoze!
nie badzac na ilosc glukozy
na atp,czy cytrynian

Na rysunku kolor niebieski




przekształca fruktoze w fruktozo-1-fosforan
pozniej
aldolaza fruktozo-1-fosforanu rozszczepia fruktozo-1-fosforan na fosfodihydroksyaceton i aldehyd glicerynowy.
Fosfodihydroksyaceton wchodzi do glikolizy dzięki reakcji katalizowanej przez izomerazę triozofosofranową, a aldehyd glicerynowy przekształca się (przez kinazę specyficzną dla trioz) w aldehyd 3-fosfoglicerynowy i również przechodzi do glikolizy.

Tym samym omija najwazniejszy etap glikolizy - kontolowany przez fosfofruktokinaze!


*****************************

temat w trakcie edycji!

Zmieniony przez - solaros w dniu 2011-07-11 19:39:23

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 189 Wiek 7 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 14651
Coś w temacie. Tym razem kilka słów na temat badania z 2010: Excessive fructose intake induces the features of metabolic syndrome in healthy adult men: role of uric acid in the hypertensive response ( http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20029377 ) Czyli o tym jak nadmierne spożycie fruktozy powoduje objawy zespołu metabolicznego u dorosłych zdrowych osób. W skrócie, przebadano 74 dorosłe osoby, którym w sposób kontrolowany podawano 200g fruktozy dziennie (przez 2 tygodnie), z dodatkiem allopurynolu lub bez niego. W podsumowaniu widać, że nastąpiły wyraźne zmiany w obserwowanych wskaźnikach. Wzrosło ciśnienie krwi delikwentów, poziom insuliny na czczo, wzrósł poziom triglycerydów a spadła ilość HDL itd. Ogólnie syndrom metaboliczny zwiększył się o 25-33% (w zależności od tego jakie przyjąć kryteria). Co do wykorzystania allopurynolu, miał on wyraźny wpływ na obniżenie stężenia kwasu moczowego i poziomu LDL. Obniżał również objawy syndromu metabolicznego o kilka procent w porównaniu do grupy kontrolnej. W podsumowaniu badacze stwierdzają, że nadmierne spożycie fruktozy powoduje wzrost ciśnienia krwi i objawy zespołu metabolicznego i dochodzą do wniosku, że fruktoza odgrywa ważną rolę w obecnej epidemii otyłości i cukrzycy.

Trzeba przyznać, że w porównaniu do szeregu innych badań oceniających wpływ fruktozy na zdrowie, to konkretne chyba jako jedne z pierwszych sprawdza jej wpływ na poziom kwasu moczowego i bada czy można to w jakiś sposób zminimalizować farmakologicznie (w tym przypadku za pomocą allopurynolu, leku wykorzystywanego do leczenia dny moczanowej). W badaniu wzięło udział całkiem sporo osób, które pojawiały się w laboratorium 3 razy na tydzień kiedy to badano wskaźniki interesujące naukowców.

Szkoda tylko, że badanie trwało ledwie dwa tygodnie. Sami autorzy stwierdzają, że to dość krótki okres. Ponadto badanie nie było ślepe. Badacze i osoby, które przeprowadzały analizy były świadome, którzy uczestnicy spożywają allopurynol. A to zawsze rodzi pewne obawy co do jakości i pełnej uczciwości zbieranych danych. Szkoda również, że nie zdecydowano się na przykład na grupę kontrolną, której podawano analogiczną ilość innych węglowodanów - po to by móc stwierdzić, że fruktoza w jakiś wyjątkowo negatywny sposób wpływa na obserwowane wskaźniki w porównaniu do innych węglowodanów, które spożywa się dość często. Kolejnym problemem z tym badaniem jest to, że kontrola spożywanego jedzenia odbywała się z wykorzystaniem kwestionariuszy FFQ. Jest to dość standardowe podejście (niestety, bo ma to spory wpływ na wyniki) w badaniach epidemiologicznych na szerszą skalę. Przede wszystkim dlatego, że jest to tani sposób na zebranie szukanych informacji i łatwy w zarządzaniu. Problem z tym jest taki, że bazuje się tu na dobrej pamięci i umiejętności odtworzenia spożywanych posiłków przez badane osoby. Przykładowe kwestionariusze można zobaczyć np. http://sharedresources.fhcrc.org/sites/default/files/FFQ-GNA-Sample.pdf czy http://sharedresources.fhcrc.org/sites/default/files/FFQ-MNA-Sample.pdf Bazuje to w dużej mierze na tym co pamięta wypełniający i jak ocenia wielkość spożywanych porcji. Bardzo łatwo tutaj o odstępy od tego co miało miejsce w rzeczywistości. Zresztą przeprowadzono swego czasu badanie w ocenie rzetelności tego typu kwestionariuszy: A comparison of a food frequency questionnaire with a 24-hour recall for use in an epidemiological cohort study: results from the biomarker-based Observing Protein and Energy Nutrition (OPEN) study ( http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14681273?dopt=Abstract ). Konkluzja z niego jest taka, że tego typu kwestionariusze nie powinny być uważane za absolutnie pewne źródło spożywanej energii czy białka. W jeszcze wcześniejszym badaniu: Lack of efficacy of a food-frequency questionnaire in assessing dietary macronutrient intakes in subjects consuming diets of known composition. ( http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10702168?dopt=Abstract ) stwierdzono, że FFQ nie dostarczają rzetelnych wartości spożywanego przez ludzi tłuszczu i cholesterolu. Co ciekawe, to drugie badanie dotyczyło oceny posiłków złożonych z dobrze znanych składników. Bo oczywiście ciężko mieć pretensje do kogokolwiek o brak dokładności jakiś egoztycznych potraw. Nic dziwnego więc, że można znaleźć opracowanie takie jak to: Is it time to abandon the food frequency questionnaire? ( http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16364996?dopt=Abstract ), w którym autorzy dochodzą do wniosku, że już najwyższa pora na odejście od kwestionariuszy FFQ jeśli chcemy mieć wyższą jakość badań i ich rezultatów. Dlatego myślę, że warto mieć na uwadze to, że spożycie kaloryczne jest weryfikowane w badaniach w rozmaity sposób i może być obarczone błędami. Należy o tym pamiętać.

Wracając do głównego badania - czyli do fruktozy. Jak zaobserwowano, 200g fruktozy dziennie spowodowało pojawienie się objawów syndromu metabolicznego (podniesione triglicerydy, obniżony HDL, zmniejszona wrażliwość insulinowa) i allopurynol nie był w stanie na to wpłynąć (aczkolwiek miał znaczenie dla poziomu LDL). Warto odnotować też pewną ciekawostkę z tego badania. Otóż spożycie 200g fruktozy miało wpływ na podniesienie ciśnienia krwi w przeciągu okna 24 godzin. Reasumując - pobieżnie przeglądając takie badanie wydaje się, że można wpaść w panikę i dać kolejny argument przeciwnikom fruktozy, która i tak jest już owiana złą sławą. Ważne jest jednak zachowanie odpowiedniej perspektywy. W tym badaniu, jak i w wielu innych krytykujących spożywanie fruktozy, zastosowano nadzwyczaj wysoką jej dawką - 200g. I co ważne, dodawano to OPRÓCZ fruktozy, którą badani spożywali i tak w ciągu dnia (około 55g). To daje w sumie 255g fruktozy dziennie! Nie dość, że to stanowiło około 1/3 spożywanych kalorii przez badanych, to jeszcze i tak jest cztery razy tyle ile wynosi średnie spożycie fruktozy w USA. Żeby osiągnąć taki poziom to trzeba by na przykład wypić z 10 pusze słodzonych napojów w wersji nie-dietetycznej. Będąc szczerym, jeśli ktoś coś takiego robi, to ma większe problemy niż sam fakt spożywania dużej ilości fruktozy.

Zmieniony przez - kkatsu w dniu 2012-01-20 19:38:32
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2565 Napisanych postów 29960 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 200163
fruktoza to nie jest zlo wcielone jak jest pisane przez niektorych guru i powielane przez uczniow

Ty piszesz o 200g - ale ludxzie nie jedza nawet 1 sztuki owocu bo jest fruktoza!
ale ile jej tam jest
srednio 50% w sumie z calje puli wegli
jedzac 2-3pomarancze jest tyle co nic!

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 189 Wiek 7 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 14651
A zwróć uwagę na jeszcze jedną rzecz - w tym badaniu aplikowano 200g fruktozy a oprócz tego jedzono średnio około 55g jeszcze. I tak wrzucając 255g fruktozy na dzień demonizuje się jej działania. A tak jak piszesz, ile tego jest w kilku owocach. Co najważniejsze, tak jak pisałeś, owoce to nie tylko cukry a niestety wiele osób je odrzuca bo fruktoza taka zła...

Zmieniony przez - kkatsu w dniu 2012-01-21 07:27:07
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
solaros Moderator
Ekspert
Szacuny 2565 Napisanych postów 29960 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 200163
ba

ciekawe jest sredni udziiał procentowy fruktozy
srednio wpada 75% ze zródeł 'nie naturalnych' - czyli owoce + warzywa dostarczaja jakies 25% -> reszte soki dosladzane HFCS,cukierasy,lody i inne (slodycze i nie tylko)

szkoda ze nie ma takiego experymentu 200g fruktozy gdzie
100% fruktozy ze smieci
vs
100% fruktozy z owocow i warzyw


reki se nie dam uciac ale wielce prowdopodobne jest ze wyniki mocno by sie roznily!

"Cóż jest trucizną?
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną!".
BLOG: http://www.sfd.pl/t1033576.html 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 189 Wiek 7 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 14651
Tak, taki eksperyment byłby naprawdę ciekawy. Zresztą jeszcze ciekawsze byłoby chyba to w jaki sposób aplikowanoby taką ilość fruktozy z naturalnych źródeł. 200g to przecież jakaś masakra. Nie widzę tego bym był w stanie wcisnąć w siebie np. z 3-4kg bananów, ale dla porównania już z 2 litry jakiegoś słodkiego napoju - bez problemów. I w ogóle robi się badanie - gdzie wrzuca się spożycie fruktozy na poziomie pięć razy tyle co przeciętnie w społeczeństwie a w świat później idzie jedno - fruktoza to zła.

Zresztą to całe zamieszanie wokół fruktozy i jej demonizowanie to jedno wielkie nieporozumienie, niestety nie pierwsze i nie ostatnie. Tak jakby zjedzenie jakiegoś owocu każdego dnia miało przyspieszyć naszą drogę do grobu.

Zmieniony przez - kkatsu w dniu 2012-01-22 21:53:52

Zmieniony przez - kkatsu w dniu 2012-01-22 21:57:21
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 167 Napisanych postów 4456 Wiek 35 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 65654
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

EPOC - wysoka intensywność vs niska intensywność

Następny temat

Kreatyna - stabilność monohydratu kreatyny

Zestaw 1