Kiedy bylem malym chlopcem moim ulubionym posilkiem byl chleb z szynka i cebula, pamietam, ze jadlem jedna surowa cebule dziennie. Teraz tez uwielbiam cebule, no ale wiadomo... towarzystwo, panienki, wiec jem tylko w te dni kiedy nie wychodze w ogole z domu. Teraz przez 5 dni siedzialem wlasnie w domu, trenowalem i pochlanialem ogromne ilosci jedzenia, a do kazdego posilku pozeralem jedna surowa cebule, zjadlem przez 5 dni cala torbe cebul i musze stwierdzic, ze jest mi troche niedobrze, tzn. nagle w srodku dnia zmulilo mnie, polozylem sie spac (u mnie to rzadkosc), ciagle mam ciezko na zoladku, czuje sie jak przy lekkim zatruciu, obecne sa rowniez wzdecia... co robic? Powinienem wziasc cos na trawienie/przeczyszczenie, a jezeli tak to co polecacie?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz