A więc przesunął mi się kawałek kostki na pięści, w wakacje (nie walczyłem na ulicy tylko uderzyłem w głupi sposób w łańcuch od worka. Byłem z tym we wrześniu u lekarza takiego specjalnego prywatnie i kazał mi oszczędzać kostki na treningach (dobrze owijać najlepiej podwójnie) i przepisał maść. Ale nie chcę to schodzić dalej (mimo tego że zastosowałem się do jego poleceń). Nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie bo w owijkach (podwójnych) i rękawicach mogę spokojnie boksować, ale gdybym uderzył parę razy w worek bez rękawic lub w chudych rękawicach to napuchnie mi od razu. Pytałem o to w sekcji trenerów i innych trenujących i poradzili mi jak oszczędzać kostki i że po jakimś czasie powinno zejść, ale niektórzy mieli podobne przypadki tylko mówili że im to schodziło w czasie 2tygodnie-3 miesiące (a mi się to trzyma prawie pół roku).
Chciałem się zapytać czy ktoś z was miał podobne przypadki (tylko takie w których to tak długo się trzymało) i czy znacie jakieś sposoby by jakoś to przyspieszyć, no i czy to powinno zejść. Przepraszam was że tak obszernie napisałem , proszę o porady z góry dziękuje za pomoc.
Ja od bezmyślnego nawalania w twarde rzeczy mam trochę zniszczoną środkową kostkę w prawej ręce Nie wiem czy to przejdzie, w każdym razie mnie nie boli gdy w coś uderzam, wtedy tylko trochę się czerwieni...
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
1265149918000
buakaw123
Wysłana - 02 lutego 2010 23:39
Myślałem po prostu że ktoś będzie wiedział bo miał coś takiego . Ale ok dzięki może i racja, jakiś inny lekarz może coś poradzi.
1265150393000
Lady M www.fight24.pl
Wysłana - 03 lutego 2010 19:32
na moje oko to Ci poszła torebka stawowa - bardzo paskudna kontuzja i jeśli jej nie wyleczysz do końca, to będzie powracać :/ proponuje, żebyś poszedł do innego lekarza, który Cie skieruje na fizykoterapie (najlepiej zabiegi laserowe), bo samo sie niestety nie wyleczy
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within."
No niestety bardzo możliwe że właśnie to się stało, bo stosowałem się do tego co mówili inni (lekarz też) i nic.I do tego właśnie tak było że wracało, zaczynało być już dobrze a tu nagle znowu jest jak było . Ok to załatwię wizytę u innego lekarza może właśnie to zdiagnozuje, już znalazłem 2 porządne miejsca. Dzięki za rady.
Zmieniony przez - buakaw123 w dniu 2010-02-03 21:24:58
1265227031000
fighter111
Wysłana - 03 lutego 2010 23:29
heh :) a myślałem że ja nie mam szczęścia :) Uderzałem w maszynę ,,bokser" na wiejskim festynie i byłą tak zrujnowana że walnąłem w worek i cios doszedł do tej rurki w środku :) Uderzyłęm technicznie ,,po boksersku" hehe a nie zwykłym cepem no a wiadomo :) siła to technika :) czegoś takiego jak ty kolego nie miałem ale miałem złamanie z przesunięciem piątej kości śródręcza prawej ręki :) chodziłem ponad miesiąc w gipsie i z drutami wystającymi z ręki :)
ale to sprawiło tylko że jeszcze bardziej zatęskniłem do boksu :) heh :) pozdrawiam wszystkich fighterów :)
1265236153000
kg.
Wysłana - 04 lutego 2010 09:34
Ale nie napisałeś na której kostce to masz. Opisz jak możesz w wolnej chwili jak to wygląda dokładniej. Czy to jest zgrubienie które już się zagoiło i pozostał tylko ból?
Zmieniony przez - kg. w dniu 2010-02-04 09:35:14
Hart ducha i siła woli
1265272458000
buakaw123
Wysłana - 04 lutego 2010 15:23
Ok a więc jest to na kostka w prawej ręce, ta od palca środkowego. Kawałek kostki mam minimalnie przesunięty w bok. Kostka wygląda przez to na grubszą i większą niż w lewej ręce. I dziwnie się "przesuwa" bo raz odstaje bardziej a raz mniej i mogę nią ruszać jakbym chciał, nic mnie nie boli mogę ruszać bez żadnego bólu, tylko gdybym walną w worek powiedzmy w samych owijkach to by mi napuchło, i wtedy to już by bolało .
1265293405000
kg.
Wysłana - 04 lutego 2010 16:03
He, mi się coś podobnego zrobiło(może nawet to samo) gdy uderzyłem sierpa w worek bez owijek. Napuchła, potem był taki rażący ból przy uderzeniach ale przestało. Zalało się i zasklepiło. Kostka jest co prawda większa ale zero bólu. Będzie ok. Co do łagodzenia bólu, to chyba tylko bandaże, maści nie pomogą. Możesz też łykać coś na stawy w płynie lub pixach ale nie wiem czy warto przy takim drobnym urazie.
Hart ducha i siła woli
1265295800000
Rambaa
Wysłana - 04 lutego 2010 16:05
Tez Tak Miałem ;] głupia odpowiedź z mojej strony ja tak zrobilem poprostu caly czas wal na treningach staraj sie najpierw delikatnie uderzac i z biegiem treningu coraz mocniej mnie przeszlo po 3 tyg a kostke mialem w rozsypce totalnej ta sama kostka ta sama reka
Caly Czas zastanawiam sie z czego jest panierka przemka