Odpowiedz mi na pytanie.
Jeśli wszyscy sędziowie tak rygorystycznie podchodzą do kątu przysiadu, są tak dobrze przygotowani do sędziowania, bo przecież ukończyli kursy (więc jeśli byłeś na zawodach (pewnie byłeś skoro wypowiadasz się na ten temat) to na pewno spotkałeś się z niesprawiedliwością w sędziowaniu, jeśli chodzi o głebokość, bo nie wydaje mi się, że nie).
Przecież ja sobie tego nie wymyśliłem, nie wyssałem z palca, na każdych zawodach na których byłem (mam na mysli M.P.) bylo wiele sytuacji, w których siad powinien być niezaliczony, a jednak zapaliły się trzy białe lampki.
Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.
Jeśli wszyscy sędziowie tak rygorystycznie podchodzą do kątu przysiadu, są tak dobrze przygotowani do sędziowania, bo przecież ukończyli kursy (więc jeśli byłeś na zawodach (pewnie byłeś skoro wypowiadasz się na ten temat) to na pewno spotkałeś się z niesprawiedliwością w sędziowaniu, jeśli chodzi o głebokość, bo nie wydaje mi się, że nie).
Przecież ja sobie tego nie wymyśliłem, nie wyssałem z palca, na każdych zawodach na których byłem (mam na mysli M.P.) bylo wiele sytuacji, w których siad powinien być niezaliczony, a jednak zapaliły się trzy białe lampki.
Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.
Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.
, albo sędzia nie zauważył i w przypadku niepewności zaliczył. Oczywiście można wątpliwości co do zaliczenia rozpatrywac na niekorzyść startującego. Wiesz co by wtedy było? Rzeź niewiniątek!