Przeglądając wiele stron internetowych różnych klubów fitness i siłowni zauważyłem kilka niepokojących
rzeczy, a mianowicie:
- coraz mniej jest siłowni z prawdziwego zdarzenia - górują głównie takie w których jest sporo maszyn, a jak na lekarstwo wolnych ciężarów (sztangi, hantle, odważniki itp),
- mało która siłownia ma stanowisko do mc, nie wspominając już o stanowisku do podrzutów czy rwania, gdzie bez obaw można rzucać sztangą, wiem to kosztuje - ktoś powie - ale ja mówię nie więcej niż kolejna maszyna na nie wiadomo co i do czego,
- karnety dla kobiet są na ogół o 10-20% tańsze. Nie wiadomo dlaczego, przecież to kobiety na ogół korzystają z drogich maszyn i je niszczą,
- ogólnie dzisiejsze siłki są tworzone bardziej pod kobiety, co jest bezsensowne, gdyż co stoi na przeszkodzie żeby kobiety ćwiczyły na wolnych ciężarach?
Ps. Ja w mojej małej mieścinie mam obecnie 1 siłkę (druga zlikwidowana) i jak zobaczyłem, że brak jest stanowiska do mc i przysiadów (sic!) to powiedziałem dziękuję za te maszyny - od tamtej pory kompletuję sprzęt i ćwiczę w domu. Same siady są w końcu dużo lepsze niż kilka śmiesznych maszyn razem wziętych.
Zmieniony przez - Syltron w dniu 2010-11-16 19:09:59
rzeczy, a mianowicie:
- coraz mniej jest siłowni z prawdziwego zdarzenia - górują głównie takie w których jest sporo maszyn, a jak na lekarstwo wolnych ciężarów (sztangi, hantle, odważniki itp),
- mało która siłownia ma stanowisko do mc, nie wspominając już o stanowisku do podrzutów czy rwania, gdzie bez obaw można rzucać sztangą, wiem to kosztuje - ktoś powie - ale ja mówię nie więcej niż kolejna maszyna na nie wiadomo co i do czego,
- karnety dla kobiet są na ogół o 10-20% tańsze. Nie wiadomo dlaczego, przecież to kobiety na ogół korzystają z drogich maszyn i je niszczą,
- ogólnie dzisiejsze siłki są tworzone bardziej pod kobiety, co jest bezsensowne, gdyż co stoi na przeszkodzie żeby kobiety ćwiczyły na wolnych ciężarach?
Ps. Ja w mojej małej mieścinie mam obecnie 1 siłkę (druga zlikwidowana) i jak zobaczyłem, że brak jest stanowiska do mc i przysiadów (sic!) to powiedziałem dziękuję za te maszyny - od tamtej pory kompletuję sprzęt i ćwiczę w domu. Same siady są w końcu dużo lepsze niż kilka śmiesznych maszyn razem wziętych.
Zmieniony przez - Syltron w dniu 2010-11-16 19:09:59
Krzysztof Piekarz
i mogę robić moje ulubione ćwiczeni - wymachy. Na wielu siłowniach nikt by tego nie pozwolił - bo odważnik może wypaść i trafić w coś (lub kogoś), a na wielu po prostu nie ma tego sprzętu - aż się łezka w oku kręci jak się widzi na zdjęciach siłownie z lat 70,60, lub jeszcze wcześniejszych. Mało tego ludzie z tamtych lat może i nie mieli takiego wyglądu, ani rzeźby jak dziś, ale mieli siłę i koordynację mięśniową, którą można było wykorzystać w życiu codziennym - dziś tego niestety brak (każda grupa ćwiczona osobno - izolacja na maszynach - wolny ciężar wręcz przeciwnie)
