Zanim zabrałam się do napisania tematu, dość dokładnie przejrzałam inne tematy.
Może na początku powiem, że chodzi mi przede wszystkim o pozbycie się zbędnego tłuszczyku z ud, łydek i pośladków.
Generalnie nigdy nie miałam większych problemów z wagą [wzrost: 158, waga: 47].
Wszyscy odradzają stosowania się do jakowych diet, jak i liczenia kalorii w celu trzymania się w normach nie wychodzących poza 1200 kcal dziennie, a autor jednego z art. twierdzi, że powinno się spożywać produkty bardziej kaloryczne i o lepszej jakości, ale stosując się do tego, załóżmy że organizm zacznie pracować stabilnej etc. ale czy to rzeczywiście w połączeniu z ćwiczeniami pomoże zrzucić zbędne kilogramy?
I jeszcze jedno pytanie wykonując codziennie przez 10-15 minut ćwiczenia na łydki, uda i pośladki + 30 minutowy bieg, wysmuklę wybrane partie ciała czy dodatkowo je rozbuduję?
Może na początku powiem, że chodzi mi przede wszystkim o pozbycie się zbędnego tłuszczyku z ud, łydek i pośladków.
Generalnie nigdy nie miałam większych problemów z wagą [wzrost: 158, waga: 47].
Wszyscy odradzają stosowania się do jakowych diet, jak i liczenia kalorii w celu trzymania się w normach nie wychodzących poza 1200 kcal dziennie, a autor jednego z art. twierdzi, że powinno się spożywać produkty bardziej kaloryczne i o lepszej jakości, ale stosując się do tego, załóżmy że organizm zacznie pracować stabilnej etc. ale czy to rzeczywiście w połączeniu z ćwiczeniami pomoże zrzucić zbędne kilogramy?
I jeszcze jedno pytanie wykonując codziennie przez 10-15 minut ćwiczenia na łydki, uda i pośladki + 30 minutowy bieg, wysmuklę wybrane partie ciała czy dodatkowo je rozbuduję?
Krzysztof Piekarz