Tak, uważaj żeby Cie zaraz nie pogryzły
Człowieku kogo ty chcesz oszukac ??? Siebie czy mnie ??? Pocieszenie to ty mozesz znalezc u księdza, a nie na forum. Nie bede Cie pocieszał bo na moje oko 99,9 % gino, moze jakims cudem masz samo lipo, ale jestem praktycznie pewien ze to mieszanka gino&lipo i to spora. Nawet jezeli to lipo to jest to w twoim wypadku praktycznie nie do spalenia. Nie wiem co bys musiał zrobic, chyba zamowic trenera, dietetyka i nakupic koksu za kilka tys. to moze by Cie wysuszyło i wtedy bys sprawdził czy to lipo czy jednak gino

Ja tez tak podejrzewałem ze mam lipo przez 2 pierwsze lata, a miałem mniejsze od twojego 2-3 razy, kupywałem
spalacze, tamoxy, andractimy wydałem moze z tysiac złotych i nic.
Przez 4 lata siedziałem w internecie dzien w dzien, czytałem o tym, oglądałem zdjecia, wiec mogłbym napisac o tym referat.
Jezeli jestes jednak nieufny to co szkodzi zrobic USG ??? Za 100 bedziesz widział wszystko, badania hormonow mozesz se odpuscic bo i tak te leki nic Ci nie dadzą. Ja tam miałem niby podwyzszoną PRL i to nieznacznie i endokrynolog powiedziała, ze takiej małej nadwyzki sie nie leczy ... to co ja miałem powiedziec ??? Wsiadłem w samochod, 2 tys przygotowane i po sprawie. Potem tylko sobie pomyslałem jaki ja byłem głupi probojąc to spalic jak wysysanie tego wszystkiego przyprawiło o bol reki chirurga, a miałem mniejsze od twojego tak na oko 2-3 razy ...
Ja Ci radze tak ... zrób USG i bedziesz wszystko wiedział. Potem rob sobie co chcesz, jezeli chcesz to załatwic szybko dzwonisz do dr. Rylskiego w Kielcach i za ok. miesiac tego nie masz, jesli nie i myslisz ze załatwisz to przez publiczną słuzbe zdrowia to mozesz sobie odpuscic bo zwątpisz. Jak ja usłyszałem od endokrynolog ze lekarstwem na mój problem są kurczaki i jak je przestane jesc to zniknie ... zwątpiłem. Pozdro i trzymaj sie.