Była to już
druga walka pomiędzy tymi zawodnikami. Tym razem
Krzysztof zrewanżował się za kontrowersyjny remisowy werdykt z zeszłego roku. Bokserzy stanęli naprzeciw siebie w nowoczesnej
Atlas Arenie w Łodzi przed tysiącami kibiców. Wszyscy mieliśmy okazje obejrzeć „kawał” dobrego i technicznego boksu, Krzysztof wprowadził w życie starannie opracowaną przez trenerów taktykę. Na początku był lekko pasywny, unikał „bijatyki” i nie nastawiał się na nokaut od pierwszej rundy. Walczył spokojnie, zadawał wiele dokładnych ciosów, zdobywał kolejne punkty. Fragomeni przyjął agresywny styl walki i cały czas atakował, przez co w końcu szóstej rundy stracił czujność, przyjął kilka mocnych ciosów i był po raz pierwszy liczony. Szala zwycięstwa zaczęła przesuwać się na stronę Krzysztofa Włodarczyka. Wszyscy obecni na hali kibice wstali, napięcie wzrosło, koniec walki był bliski! Włoch był już mocno obity, a na jego głowę spadał grad „diabelnie” silnych ciosów Polaka. Udało się jeszcze rozpocząć ósme starcie, Diablo odpalił miażdżący prawy podbródkowy w szczękę Fragomeni’ego, wcisnął zamroczonego rywala w narożnik, gdzie wykończył go całą kombinacją ciosów.
Pogratuluj Mistrzowi Świata osobiście na naszym forum!
TREC TEAM