Noo poszlo dzis, wiec sie bardzo ciesze, ale połowicznie bo: 1wsza serie siadlem i zrobilem na takim luzie, jakbym mógł zrobić drugie tyle. A kolejna seria, to bylo tak: chwytam sztange, sciagam, cale cialo mi sie giba i robie ledwo co ostatni ruch. Zdalem sobie sprawe, ze ta 1wsza seria to byla zasluga dobrej pozycji. W 3ciej serii probowalem znowu sie tak ustawic jak w 1wszej, ale nie wiem jak to robilem i w 3ciej znowu sie gibalem :P
Nie wiem co Ty Senegroth na to, ale ogolnie ja bym moze zrobil jeszcze przyszly tydzien, akurat sie karnet konczy (chodz to oczywiscie nie powód główny), później regeneracja i zapisze sie na siłownie gdzie są łancuchu, a Ty jakbyś mógł to byś po tym czasie zastanowił się nad następnym cyklem? Bo chyba szkoda robić te negatywy, skoro moje słabości leżą raczej gdzie indziej.
Ale ogólnie sie ciesze strasznie i dzien udany, 2.5kg progresik daje mi taka satysfakcje, ze ktos komu łatwo ciężary przychodzą to by mnie wyśmiał ;).
Nie wiem co Ty Senegroth na to, ale ogolnie ja bym moze zrobil jeszcze przyszly tydzien, akurat sie karnet konczy (chodz to oczywiscie nie powód główny), później regeneracja i zapisze sie na siłownie gdzie są łancuchu, a Ty jakbyś mógł to byś po tym czasie zastanowił się nad następnym cyklem? Bo chyba szkoda robić te negatywy, skoro moje słabości leżą raczej gdzie indziej.
Ale ogólnie sie ciesze strasznie i dzien udany, 2.5kg progresik daje mi taka satysfakcje, ze ktos komu łatwo ciężary przychodzą to by mnie wyśmiał ;).
Astutus
Nad tą pozycją musisz koniecznie pracować!
