No to wersja skrócona:
Zatem po kolei:
Potomkowie Hakków oficjalnie mieszkają w Honkongu, na Tajwanie, w każdym razie nie w Chinach (oficjalnie). Bardzo się tym nie interesowałem, ale ludzie tam zwłaszcza poza miastami mają tendencje do opowiadania o sobie tak, jak to aktualnie jest dobrze widziane.

Do dzisiaj lokalni przedstawiciele partii mają wiele do powiedzenia, a oficjalne prawo czasem średnio ich interesuje.
Rodzina mojego nauczyciela mieszkała w prowincji Guangdong i była dobrze sytuowana.
Wu shu zaczął go uczyć ojciec, a następnie bardzo szanowany w całej prowincji przyjaciel ojca przez ponad 10 lat. Był jedynym uczniem swojego nauczyciela – ten nie miał dzieci.
Ten uczył go właśnie
Chow Gar Tang Lang.
Następnie podczas rewolucji i po uczył się u jeszcze dwóch innych mistrzów.
Czy jest hakką nigdy go nie pytałem, ale zapytam ( w sierpniu zaplanowałem wyjazd na 2 mies. )
A teraz jak to wygląda. Jestem jedynym białym uczniem mojego nauczyciela, ma jeszcze 3 chińskich uczniów. Szczególnie jeden „brat” nie jest „zachwycony” ( od początku nie był), tym, że jesteśmy „braćmi”

. Inni nauczyciele tego stylu w Chinach nie uczą nie chińczyków ( przynajmniej nie słyszałem, żeby któryś miał białego ucznia), a część faktycznie nie przyjmuje uczniów z poza rodziny. Są to ludzie w większości na emeryturze, i o ile wiem nie utrzymują specjalnie bliskich kontaktów między sobą. Dwa razy mój nauczyciel zabrał mnie tylko ze sobą na wizytę do innego mistrza, a ja w roli „małpy” by nauczyciel miał się czym pochwalić pokazałem formę, oraz nasz gospodarz też przy pomocy swojego ucznia zaprezentował formę. Pochwalili sobie kurtuazyjnie nas nawzajem.

Poziom u obu mistrzów w mojej ocenie był bardzo wysoki, a z uczniem jednego z nich od czasu do czasu sparowałem – był naprawdę dobry.
Oficjalnie styl wyszedł z ukrycia w połowie lat 60 w Hongkongu, a nie chińczyków zaczęto uczyć koło roku 80. Tylko linia tego stylu w wersji Ip Chee Kunga jest szerzej i głębiej znana ( i w mojej ocenie uczy prawdziwego stylu w przeciwieństwie do innych, o czym świadczą filmy z jego i jego uczniów udziałem).
Jak wygląda sprawa z uczeniem się przez białego w Chinach tego stylu ?
Bez protekcji, znajomości marne szanse, choć ostatnio jak byłem, to słyszałem, że jeden z mistrzów ( a jest ich kilku w promieniu prowincji tej i sąsiedniej) przyjął na ucznia w prawdzie chińczyka, ale z innej prowincji. To druga sensacja po mnie.
Czy było mi łatwiej niż chińczykowi ? Podejrzewam że tak. Wszyscy trzej uczniowie mojego nauczyciela nie tylko byli chińczykami, ale wszyscy z tej samej miejscowości.
Ja po prostu miałem szczęście, oraz protekcję – bez tego nie było by najmniejszych szans.
Tak to wygląda.
Style pod tą nazwą pochodzące z innych linii, i nauczane np. w Niemczech, Skandynawii, Francji są jakby to powiedzieć mniej wartościowe, i ewidentnie uzupełnione nieumiejętnie innymi stylami w tych miejscach gdzie to najmniej było konieczne.
Style pokrewne jak Chu Gar Tang Lang ( styl rodziny Chu) i Jook Lum Tang Lang ( bambusowego lasu), są praktycznie do dzisiaj nieznane, a to co się pod ich nazwami uczy oficjalnie nie jest do końca tym co powinno być.
Jak już pisałem oficjalnie Hakka mieszkają w Hongkongu i na Tajwanie, trzymają się razem i większość z nich nie ma, na pewno zamiaru uczyć wu shu (guoshu) kogoś z poza klanu.
Ale styl się pomału otwiera, i są kolejni mistrzowie. O tyle ten styl ma lepiej, że się nie rozmył, a uczniowie przynajmniej tych mistrzów których widziałem naprawdę prezentują wysoki poziom.
Co do języka – lokalna odmiana minnanhua, mówią tam też odmianą języka hakka , a nawet kantońskiego. Dość dobrze znam minnanhua, oraz trochę kantoński, w Hakka dużo rozumiem i trochę mówię ( jest dość podobny do minnanhua). Podstawowym jest minnanhua.
PS.
taaigihk i Wuxia kolejne pytania, jeśli już to prosiłbym na @ - głupio mi trochę tak pisać na forum.
Zmieniony przez - Yang32 w dniu 2010-02-04 01:44:33