Nadwyrężyłem kostkę na treningu. Zbyt szybki bieg w lesie. Lekka opuchlizna. Po tygodniu przeczłapałem maraton - 5,13, po kolejnym tygodniu półmaraton - 2,12. Zrobiłem tydzień wolnego. W niedzielę przebiegłem w lesie 17 km - wolno, we wtorek na śliskiej nawierzchni 10 km. Na ostatnim biegu założyłem 2 opaski i do domu wróciłem z bardziej bolącą kostką niż gdy biegłem bez opasek. Kostka lekko spuchnięta i boli. Zastanawiam się czy biegać i robić ćwiczenia wzmacniające, czy iść do lekarza, czy spróbować rehabilitacji. Co o tym myślicie? Radek
rad
Krzysztof Piekarz