no wiesz na samym poczatku mielismy tylko rękawice, bez szczęk sparuje z 2 kumplami jeden jest wysoki ale chudy strasznie, dostaje w ciry od niego tylko na dystans bo ma dluzsze lapy jak go mam blizej to go leje, 2 jest mojego wzrostu a jest przeszlo 10 kilo cięzszy a ja sucharem nie jestem ;) i od niego nieraz dostalem silny cios w pysk. Do czego zmierzam, jak sparujesz tylko dla kondycji np. to można z kaskami. Ale jak chesz sie nauczyc bic to najlepiej bez kasku, bo na ulicy go mial nie bedziesz i wtedy bedzie szok jak dostaniesz strzala, a jak sparujesz ze szczekami tylko to czujesz zamroczenie po mocnym uderzeniu. A najważniejsze to jest wlasnie w takim momencie szybko sie pozbierac-tak szybko sie przyzwyczaisz do walki i bedzie ci duzo latwiej jak bedzieszsie z kims musial bic
--==GAINER TEAM==--
Rękawice nie nauczą techniki uderzania,więc według mnie,to tylko zbędny wydatek.Jeśli nie macie żadnej sekcji,poszukajcie szkoleniówek na You Tube,lub tu w dziale "Uderzane",przez pół roku systematycznego ćwiczenia poszkolcie się technicznie,a potem dopieromyślcie o sparingach.Cepy wrzucać każdy umie...Powodzenia
