Nie wiem czy takie pytanie już padło na forum ale muszę je zadac i tak.
Mianowicie jak wiadomo szynki posiadają dużo białka zwierzęcego i niektórzy mówią a właściwie większośc że trzeba je jeśc i uznac za częśc diety. Jednakże ja nie za bardzo trawie wędliny. Po prostu mnie cofa jak poczuje smak szynki. Próbowałem do kanapek / bułek wkraiwac ogórki , pomidory i inne warzywa a nawet set żeby tylko nie czuc smaku szynki lecz nie pomogło. Kiełbasę itd. lubię ale szynki mi nie podchodzą.
No i tu pytanie czy dieta bez wędlin też da radę? Czytałem wcześniej gdzieś na forum o podobnym przypadku i koleś rzucił że wędliny to g**** i żeby tego nawet nie wkładac do buzi ale nie za bardzo mi ta wypowiedź pasuję.
Z góry dzięki.
Mianowicie jak wiadomo szynki posiadają dużo białka zwierzęcego i niektórzy mówią a właściwie większośc że trzeba je jeśc i uznac za częśc diety. Jednakże ja nie za bardzo trawie wędliny. Po prostu mnie cofa jak poczuje smak szynki. Próbowałem do kanapek / bułek wkraiwac ogórki , pomidory i inne warzywa a nawet set żeby tylko nie czuc smaku szynki lecz nie pomogło. Kiełbasę itd. lubię ale szynki mi nie podchodzą.
No i tu pytanie czy dieta bez wędlin też da radę? Czytałem wcześniej gdzieś na forum o podobnym przypadku i koleś rzucił że wędliny to g**** i żeby tego nawet nie wkładac do buzi ale nie za bardzo mi ta wypowiedź pasuję.
Z góry dzięki.
->JP 100%<-
->A.C.A.B<-
Krzysztof Piekarz