Witam, mam problem dla mnie nieprzyjemna sprawa nieco
, od 2 lat mam na klatce piersiowej plamę kiedyś była jak by brązowawa ale teraz jest tak jakby jasno czerwona wpadająca w róż coś takiego, po zdjęciach nie widać zbytnio koloru jak i w ogóle samej plamy bo mam słaby aparat, ale spróbuje to opisać plama jest, plama mniej więcej o szerokości 10x10cm nie ma wyraźnego kształtu brzegi są tak jakoś rozwinięte jak by to powiedzieć jak dobrze rozwinięta linia brzegowa na morzu czy coś takiego no taka wiecie „pogibana" , skóra w tym miejscu jest chropkowata jakby szorstka wyraźnie czuć różnicę, to tak jakby gęsia skórka czy coś takiego a na dodatek co jakiś czas zrobi się brzydka czerwona krosta ropna czy coś w tym stylu, ta plama kiedyś była na środku klatki teraz się nieco przesunęła na lewom stronę, byłe już u dermatologa za pierwszym razem dostałem jakiś kremik na zapalenie skóry ale to zupełnie nic nie dało następnym razem dostałem coś od grzybicy tez jakąś maść za trzecim razem dostałem płyn od łupieżu pstrego to też nic nie dało, ma ktoś pomysły co to może być i jak to wyleczyć ? Brzydko to wygląda nie chcę się pokazywać bez podkoszulki bo się wstydzę tego czegoś, a może zna ktoś dobrego dermatologa ? Dodam że to mnie nie boli, nie szczypie ani nic czasem tylko lekko zaswędzi ale to raz na jakiś czas co drugi dzień tak lekko a te krosty czerwone co się robią co parę dni no to one bolą, dodam że próbowałem to opalić może by coś dało spaliłem się na czerwono nie było widać parę dni skóra zeszła i znowu jest to co było
. Pilnie czekam na odpowiedzi wszystkich którzy mają coś do powiedzenia.
Krzysztof Piekarz
