Szacuny
0
Napisanych postów
107
Wiek
39 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
9612
po starcie życzyłem Weberowi
nieukończenia wyścigu
bardzo chamskie zagranie
Niekoniecznie. Nie oglądałem konferencji, bo nie miałem czasu. Teraz też nie mam kiedy przeczytać wypowiedzi po wyścigu, ale mógł po prostu Rubensa nie widzieć. Mógł chcieć 'zamknąć drogę', a tu nagle Barichello mu wyrósł.
Szacuny
0
Napisanych postów
996
Wiek
42 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
6758
Start tego wyścigu dosyć ciekawy i raczej obyło się bez większych kolizji, jak choćby ta z Hiszpanii. Hamilton wyskoczył na kersie jak rakieta ale się przeliczył z hamowaniem w tym zakręcie.
Webber raczej nie ryzykowałby takich zagrań jak taranowanie przeciwnika, bo przeważnie takie akcje kończą wyścig dla obydwóch kierowców, w ferworze walki na starcie mógł zbyt gwałtownie się zbliżyć do Barrichello.
Kubica ładnie wystartował i trochę szkoda, że potem przez problem z oponami tracił na każdym okrążeniu bo mógłby złapać jakieś punkty nawet.
Force India jednak nie zapunktowali chociaż ładnie walczyli.
Szacuny
45
Napisanych postów
24518
Wiek
37 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
75482
Robert Kubica pomimo bardzo dobrego startu i awansu o kilka pozycji zakończył wyścig na 14. pozycji. Polak po wyścigu stwierdził, że gorsza postawa w drugiej części wyścigu spowodowana była zbyt wysokim ciśnieniem w oponach. Za ustawienie odpowiedniego poziomu ciśnienia odpowiedzialni są mechanicy.
- Wyścig zaczął się bardzo dobrze. Świetnie wystartowałem, wyprzedziłem kilku kierowców, potem Nicka, który za Rosbergiem stracił optymalną linię jazdy - skomentował polski kierowca. Jednak, gdy wydawało się, że Kubica może jeszcze powalczyć o lepszą pozycję, w drugiej części wyścigu Polak jechał wolniej.
- W drugim stincie problemy z ciśnieniem w oponach. Przez radio poinformowałem zespół, że coś nie tak jest z ciśnieniami. Potwierdzili, że jest zbyt wysokie. Przez całą drugą część wyścigu miałem problemy i straciłem bardzo dużo czasu - powiedział Kubica.
Po drugiej wizycie u swoich mechaników sytuacja się poprawiła i Kubica znów zaczął spisywać się lepiej. Niestety przed nim jechał kierowca Renault , Nelsinho Piquet, który blokował Polaka. - Ostatni stint zaczął się bardzo dobrze, ale potem wyjechał Piquet i straciłem za nim dużo czasu - stwierdził kierowca BMW.
Za dwa tygodnie kierowcy przeniosą się do Węgier, gdzie Kubica zadebiutował w wyścigu Formuły 1. Polak zapowiada walkę, ale zdaje sobie sprawę, że sytuacja nie jest łatwa. - Jadę z bojowym nastawieniem. Na pewno nie będzie łatwo. Miejmy nadzieję, że coś się poprawi. Chociaż widzę to ciężko, bo nie mamy zaplanowanych żadnych udoskonaleń na Węgry - zakończył.