Mr_Kultura wiadomo, że on dostał tam jeszcze z PPV z Affliction, ale wątpię, żeby to był nawet milion z dwóch walk... W Pride Fiedzia dostał pewnie z kilkaset tysiaków max za walkę, pewnie za walki z Zulu czy Fujitą to strasznie wielkie pieniądze to nie były, dlatego ja myślę, że on ma odłożone tak ze 2 mln pewnie, a wiadomo, że każdy trzeźwo myślący człowiek chce wydoić jak najwięcej kasy póki jest jeszcze zdrowy i mu za to dużo płacą, więc myślę, że dopóki Fedor będzie wygrywał i ludzie chcieli go oglądać to będzie walczył...
Odnośnie tego Choia, co Maj-kel pisał to nie zgadzam się, Choi to wogóle frik, a nie zawodnik mma, jak radzi sobie Fedor z ogromnymi ZAWODNIKAMI MMA moglibyśmy się przekonać z Lesnarem czy Carwinem, bo Sylvia albo Schilt hmmm to nie ta bajka, bo to uderzacze bardziej, a zawodnicy z dobrymi zapasami i dużą masą to inna bajka wogóle i z żadnym z takich zawodników Fiedzia nie walczył jeszcze..
Odnośnie tego Choia, co Maj-kel pisał to nie zgadzam się, Choi to wogóle frik, a nie zawodnik mma, jak radzi sobie Fedor z ogromnymi ZAWODNIKAMI MMA moglibyśmy się przekonać z Lesnarem czy Carwinem, bo Sylvia albo Schilt hmmm to nie ta bajka, bo to uderzacze bardziej, a zawodnicy z dobrymi zapasami i dużą masą to inna bajka wogóle i z żadnym z takich zawodników Fiedzia nie walczył jeszcze..
. zresztą. Arlovski miał lepszy boks, co mnie nie zdziwiło, bo to akurat wiedziałem już wcześniej.