dluzej juz nie zniose
okolo dwoch tygodni temu na jakies 3 dni mocno sie pochorowalem, goraczka, problemy z oddechem, kaszel no i katar
3 dni i wszystko opropcz kataru i kaszlu przeszlo, jeszcze kilka i przestalem kaszlec...
Problem ze z nosa ciagle mi leci jak z kranu, ciagle zapchany, ciagle leci. Wydmu****e go z 15-20 razy na godzine zeby mi nie lecialo jak malemu dziecku, glowa mnie od tego juz boli, uszy.
Wypilem paczke fervexu, lykam wit c, jakies pastylki typu Halls tez sse i nic, nic a nic sie nie zmniejsza. Uzywam tez tego sprayu do nosa ktory to wg. reklamy ma niwelowac wszelkie oznaki kataru po dwoch psiknieciach. Bezuzyteczny kompletnie.
Dajcie jakies porady bo juz dluzej tak nie mozna. Siedze w robocie na spotkaniu i pociagam jakm male dziecko.
Zmieniony przez - otard w dniu 2009-05-08 20:49:56
okolo dwoch tygodni temu na jakies 3 dni mocno sie pochorowalem, goraczka, problemy z oddechem, kaszel no i katar
3 dni i wszystko opropcz kataru i kaszlu przeszlo, jeszcze kilka i przestalem kaszlec...
Problem ze z nosa ciagle mi leci jak z kranu, ciagle zapchany, ciagle leci. Wydmu****e go z 15-20 razy na godzine zeby mi nie lecialo jak malemu dziecku, glowa mnie od tego juz boli, uszy.
Wypilem paczke fervexu, lykam wit c, jakies pastylki typu Halls tez sse i nic, nic a nic sie nie zmniejsza. Uzywam tez tego sprayu do nosa ktory to wg. reklamy ma niwelowac wszelkie oznaki kataru po dwoch psiknieciach. Bezuzyteczny kompletnie.
Dajcie jakies porady bo juz dluzej tak nie mozna. Siedze w robocie na spotkaniu i pociagam jakm male dziecko.
Zmieniony przez - otard w dniu 2009-05-08 20:49:56
Krzysztof Piekarz