ŻEBY BYĆ INSTRUKTOREM SZTUK WALKI TRZEBA MIEĆ DO TEGO SERCE :)
Witam szperałem na forum i znalazłem post, który mnie trochę z irytował.
Chciałem załatwić to prywatnie ale w sumie ludzie którzy są zainteresowani Kung fu w lublinie niech znają moje doświadczenie dotyczące pana Łukasza Maziarczyka. W tym momencie mam kontakt z kilkoma osobami, które ćwiczyły na Leonarda u tego pana. Myślę, że wielkim nieporozumieniem było to, że ten pan prowadził zajęcia Kung Fu, mało tego uważam ze nie dorósł do tego by kogokolwiek uczyć SZTUK WALKI. Pan Maziarczyk uważa się za wielkiego instruktora za mistrza Kung fu w lublinie śmiech na Sali :).
Wcale się nie dziwie, że komuś się nie podobało u pana, jak w ten sposób uczy się sztuk walki jak np.:
- zapytany o co chodzi, o wytłumaczenie techniki uczniowi?- pan odpowiada „ kiedyś zrozumiesz”, czyli nie chce się albo pan po prostu nie wie
- przychodzi nowa osoba na zajęcia i na jednym z pierwszych treningów brana jest do pokazania techniki wszystkim nie wiedząc jak się bronić przed nią, dostaje w nos czy w oko, nie jeden przypadek był taki, że pan zrobił komuś kuku popisując się.
- brak szacunku dla uczniów prowadzenie zajęć w sposób luźny, totalne olewanie uczniów, np. tym, ze nawet się pan nie przebiera do zajęć Kung fu tylko gajerek, lakierki, wielki maczo :).
- następna sprawa to, że pan się chwyta wszystkiego z czego można ciąć kasę: Kung fu, samoobrona, tańce, aerobiki jak to niektórzy twierdzą jeszcze tylko kółka różańcowego brakuje :)
Myślę, że brak pewnego profesjonalizmu i chęć dorobienia się na tych wszystkich kursikach zgubiła pana. To dlatego większość osób ucieka od pana jak się tylko dowie, że jest inna sekcja Kung fu.
Nie ma się co dziwić, że w lublinie mało osób chętnie zagląda do sekcji kung fu bo jak się tak uczy jak na Leonarda a teraz na Langiewicza to nie dziwne, ze ludzie w tym Kung fu nic nie widza fajnego i to jest przykre. Nie ma pan wiedzy pedagogicznej i moim zdaniem tez
o kung fu wie pan b mało. Nie każdy może uczyć, nie każdy potrafi przekazywać, może być dobry dobrze walczyć ale o nauczaniu nie ma pojęcia.
Niech pan się nauczy jednego chociaż, że do sekcji Kung fu przychodzą nie tylko studenci którzy nie maja o tym pojęcia i można im wciskać wszystko, czasami tak jak w moim przypadku zaglądają ludzie którzy znają się na boksie i innych sztukach walki także chińskich.
Jako instruktor boksu ze swojej strony zachęcam wszystkich do ćwiczenia boksu indywidualnie z trenerem ( zobacz moje posty) a modliszka jest naprawdę piękna ale nie u Maziarczyka lecz na bursztynowej na czubach.
aandr
ŻEBY BYĆ INSTRUKTOREM SZTUK WALKI TRZEBA MIEĆ DO TEGO SERCE :)