hej przedwczoraj uleglem wypadkowi na stoku w Alpach Wloskich. Nieciekawa sytuacja, wypadek - wyskok z wysokiej gory i nieszczesliwe ladowanie przez pewnego d****a ktory zajechal mi droge i musialem cos zrobic zeby w niego nie walnac. Efekt upadek calym cialem na noge prawa i reke - wynik otwarte zlamanie. Po upadku juz nie moglem wstac wiec nie ominela mnie przyjemnosc podrozy helikopterem do kliniki w trento. tutaj seria badan zdjec rentgenowskich usg itd. i diagnoza roztrzaskane kolano - zlamana rzepka i lekotka zerwane przednie i boczne wiezadlo. Zeby tego bylo malo zlamanie piszczeli i strzalki w dwoch miejscach z przemieszczeniem. Chyba sezon sie dla mnie juz zakonczyl... po rozmowie z lekarzem dowiedzialem sie ze czeka mnie wielogodzinna operacja i bardzo dlugie leczenie. Powiedzial ze musi minac bardzo dlugi czas za nim wogole bede mog chodzic. Teraz leze na wyciagu ale jeszzce nie mialem operacji nie wiem dlaczego zwlekaja. Czy ktos z was mial cos podobnego? Jak dlugo moze trwac powrot do zdrowia? Jestem na etapie konczenia studiow i musze szbko wrocic do zdrowia. Znacie jakies swietne osrodki do leczenia.. Bardzo mi zalezy na szybkim powrocie do zdrowia. gralem w pilke reczna i tenisa w reprezentacji uczelnianej. na snowboardzi tez jezdze bardzo dobrze bo to juz 7 rok i nigdy nie mialem zadnych powazniejszych kontuzji poza zlamanym nadgarstkiem ktory w gruncie rzeczy jest teraz znow pekniety. Odezijcie sie pozdrawiam
Mick
Krzysztof Piekarz