Gala sportów walki X Fights Series 2 już za nami. W najciekawszych pojedynkach wieczoru zwycięstwa odnieśli Przemysław Biskup w MMA i Piotr Kobylański w K-1.
Po sukcesie poprzedniej gali, zainteresowanie kolejną było ogromne. Impreza w hali AWF przy Drodze Dębińskiej powinna się rozpocząć o godz. 19, ale z uwagi na gigantyczne kolejki organizatorzy postanowili zaczekać, aż przynajmniej większa część kibiców zdąży wejść do hali.
W programie gali w ostatniej chwili doszło do zmiany. Niestety, musiano odwołać pojedynek Michała Grabarka z Danielem Adamczykiem.
- Wczoraj dowiedzieliśmy się, ze Michał Grabarek miał wypadek samochodowy. Do późnych godzin Grzegorz Samolewski szukał zawodników, którzy mogliby stoczyć walkę, bo jednak zależało nam, aby zgodnie z programem odbyło się osiem pojedynków – tłumaczy jeden z organizatorów gali, Sławomir Bochnak.
W pierwszej walce młodzi spotkali się zatem młodzi zawodnicy trenujący w klubie Samolewski Team. Pojedynek był zacięty, ale Mikołaj Pilakowski okazał się lepszy od Michała Kobylińskiego.
Druga walka w formule MMA była znacznie mniej emocjonująca. Sławomir Szamota (Bastion Tychy) od pierwszych minut zdecydowanie górował nad Ireneuszem Milą (Stefa Walki Poznań), często sprowadzając go do parteru i okładając całą serią ciosów, jednak poznaniak nie zamierzał się poddawać i Szamota wygrał na punkty 3:0.
Jedną z najładniejszych walk było starcie Radosława Demczura (Samolewski Team Poznań) z Damianem Kaschniarzem (Triada Piekary Śląsk) w K-1. Poznaniak już na początku pojedynku popisał się pięknym celnym kopnięciem, które zdecydowanie ożywiło publiczność. Końcówka należała jednak do Kachniarza, który okładał rywala całymi seriami uderzeń pięściami. Demczur pod koniec walki słaniał się na nogach i niechybnie zostałby znokautowany, ale uratował go końcowy gong. Decyzją sędziów 2:1 wygrał Kachniarz.
W czwartej walce Daniel Adamczyk (Camel Club Olsztyn) zmierzył się z Mateuszem Piechną (Samolewski Team Poznań). Pojedynek zakończył się przed czasem – po tym, jak Adamczyk rozbił rywalowi łuk brwiowy lekarz przerwał walkę i nie dopuścił do jej kontynuowania.
Starcie Jędrzeja Kubskiego (Gamenness Team Poznań) z Litwinem Ernestasem Dapkusem w MMA było tak krótkie, że wielu kibiców mogło tę walkę przegapić. Polak bardzo szybko sprowadził rywala do parteru, blokując go tak skutecznie, że Litewin oddał walkę.
Po tym jak Michał Olaś zwyciężył Damiana Trzcińskiego 3:0 w K-1 przyszedł czas na pierwszą z dwóch walk wieczoru. W MMA w kategorii powyżej 103 kg zmierzyli się Przemysław Biskup (Gamenness Team Poznań) z Łukaszem Zalewskim (Gracie Barra Polska Team Draculino Łódź). Choć już po minucie poznaniak wyleciał za ring, to jednak ostatecznie wygrał pojedynek, zmuszając przeciwnika do poddania się już w pierwszej rundzie.
Później nastąpiło to, na co wszyscy czekali, czyli rewanżowa walka Łukasza Szulca (
Czerwony Smok Poznań) z Piotrem Kobylańskim (Sityodtong Gdynia) o pas Międzynarodowego Zawodowego Mistrza Polski K-1.. Było widać, że Szulc starannie przygotował się do walki, ale to było za mało na znakomicie dysponowanego Kobylańskiego, który wygrał 2:1.
- Taki wynik zawsze budzi niepokój. Łukasz narzucił walkę w większym dystansie, ale jednak nie zaskoczył mnie niczym nowym – przyznał po walce Piotr Kobylański
Organizatorzy nie ukrywają zadowolenia z gali.
- Jesteśmy zadowoleni przede wszystkim z frekwencji. Kibice obejrzeli wiele ciekawych pojedynków. Zarówno obie walki wieczoru jak i pojedynek Jędrzeja Kubskiego na pewno nikogo nie zawiodły poziomem – ocenił Sławomir Bochnak.
Kolejna gala z cyklu X Fights Series planowana jest na przełom kwietnia i maja.
Gala XFS 2 - wyniki walk (pogrubioną czcionką zwycięzca):
Michał Kobyliński -
Mikołaj Pilakowski
Sławomir Szamota - Ireneusz Mila
Radosław Demczur -
Damian Kaczniarz
Daniel Adamczyk - Mateusz Piechna
Ernestac Dapkus -
Jędrzej Kubski
Damian Trzciński -
Michał Olaś
Przemysław Biskup - Łukasz Zalewski
Łukasz Szulc -
Piotr Kobylański
za: mmpoznan.pl
Pozdrawiam
