wejdź sobie na
http://www.portalodszkodowan.pl Jak ja byłem w Polszy to rozbiłem auto staruszka ;/ Niby nic mi sie wielkiego nie stało, ale PZU chciało mi dać jakieś smieszne odszkodowanie. Napisałem do tych kolesi, to mi znaleźli prawników i firmy i mogłem sobie wybrać kogo chce. Jak masz sprawe łatwa, ze tylko pismo napisac, to Ci tez moze powiedza jak samemu to zalatwic.
No i najważniejsze - nie biora za to kaski, bo z tego co sie dowiedzialem, to ponad setka róznych firm, prawnikow i instytucji sie zrzuca na ten projekt. No i u prawników moga Ci wynegocjowac nizsze stawki albo znalezc takiego co juz zrobil podobna sprawe jak Twoja, jezeli jest jakas ciężka.
Ja mialem wypadek w Świetokrzyskim, a sprawe mi poprowadził kolo z Warszawy i umowa byla taka, ze robi mi sprawe i kase dostaje jako procent od tego co dla Ciebie wywalczy. Mi chcieli dac malo za za pocieta noge, ale ja zarabiam za granica i nie moglem pracowac, to koles zrobil sprawe w sadzie i dostalem drugie tyle co poczatkowo mi chialo dac PZU. Ci prawnicy (to byli radca i jakis podradca) dali mi rachunek na 20% chyba tego dodatkowego co mi w sadzie przyznano, bo tak sie umowilismy. To jest tak, ze oni wezma kase jako procent od tego o ile beda walczyc - jak gra idzie o duze pieniadze, to mały procent, a jak o jakies niewielkie kwoty, to większy. Tylko nie bierz takich firm co sie w googlach oglaszaja, bo to nawet nie sa radcy zazwyczaj, tylko prywaciarze jacys, bo w Polsce sie kancelarie nie mogą reklamować.
Generalnie napisz tam do nich to Ci odpowiedza w ciagu kilku dni, tylko najlepiej im od razu zeskanuj papiery jakie dostales z PZU, bo tak to malo Ci powiedza. Ja wzrobilem fotke telefonem

i tez bylo ok - byle przeczytac sie dalo. Z tego co wiem, to maja najwiecej spraw wlasnie po wypadku, smierci kogos albo o bledy lekarskie. Nie wiem czy inne robia - to sie trzeba dowiedziec, ale chyba nawet takie ze sie od sasiada chce odszkodowanie za cos.
Ja zrobilem tak, ze po calej rodzinie sprawdziłem czy ktos jakiegokolwiek wypadku nie mial w ostatnich 3 latach i moze jeszcze mojemu kuzynowi dadza wiekasza kase, ale on to raczej malo dostanie bo tylko stluczke mial i raczej trudno bedzie o cokolwiek wiecej dostac - ale co tam - wysłać mailem papiery to nie problem, a nic sie za to nie placi, zeby zobaczyli czy sie nie uda kasy dostac. No bo co - kryzys jest, trzeba sobie jakos radzic
Zmieniony przez - Elir w dniu 2009-03-31 19:57:23