chciałem wrzucić linka do filmiku na youtube, ale niestety został usunięty.
Więc jak wygląda moje rozciąganie?
Rano, wstaje ok 30 minut przed śniadaniem, robie sobie szybką rozgrzewke, "rozkręcam głowę, dokładnie rozgrzewam ręce, przedramiona i schodzę w dół, później biodra, kolana (kręce w do środka i na zewnątrz) robię ok 10 przysiadów i na koniec jeszcze dokładna rozgrzewka stóp.
Nie chodzi o to, żeby się zmęczyć, tylko o to, żeby poczuć jak sama nazwa mówi, że powoli robi się tobie ciepło. Po takiej szybkiej rozgrzewce zaczynam wymachy nogami, zaczynając od wymachów do przodu, później do tyłu kończąc na wymachach na boki (na zmiane raz lewą a raz prawą nogą z wypychaniem bioder do przodu pomiędzy jednym a drugim wymachem). Czyli robie 3 ćwiczenia po 1 serii 12 powtórzeń, jeszcze raz rozkręcam kolana i biodra, powtarzam wymachy do przodu z tym że rękę od strony nogi którą macham trzymam z przodu i staram się nogą dosienąć do niej na zakończenie tej części powtarzam wymachy na bok z tym, że podobnie jak w poprzednim ćwiczeniu, rękę po stronie nogi którą macham trzymam wysoko w powietrzu (na zmiane raz lewą a raz prawą nogą z wypychaniem bioder do przodu pomiędzy jednym a drugim wymachem)
Na koniec staje w jak najszerszym rozkroku i opuszczam się jak najniżej. Staram się wytrzymać jak najdłużej w największym rozkroku i w miare możliwości pogłębić rozkrok. Na zakończenie wstaje jeszcze, rozkręcam biodra, kolana i ranek już mam załatwiony :)
Po takim rozruchu mięśnie już są nastawione na to, że w ciągu dnia mogą się spodziewać takiego wysiłku, wieczorem w dni, kiedy nie mam treningu (na treningu różne się rozciagam, więc dokładny opis mija się troche z celem) powtarzam poranek, z tym, że wystarczy mi już jedna seria wymachów, żeby osiągnąć maksymalny pułap wymachu. Do rozgrzewki dodaje zaś troche biegu w miejscu, wyskoków i ogólnie bardziej stawiam na rozgrzewke.
Fakt, rozciągam się na poważnie tylko do szpagatu poprzecznego, na przednim mi aż tak nie zależy, mam luz w kopnięciach do przodu, dlatego ten rodzaj szpagatu traktuje troche po macoszemu.
Na koniec dodam, że jeśli ktoś myśli o dobrym rozciągnięciu to przed poważnymi ćwiczeniami powinien wzmocnić
mięśnie brzucha grzbietu oraz mięśnie nóg wogóle. Jedynie stereotypem jest, że mocne mięśnie nóg przeszkadzają w rozciągnięciu!!!

Mięśnie nóg powinny być mocne.
Co do moich ćwiczeń, to rozciągam się metodą Toma Kurz'a, który jest autorem książki "Stretching: Trenging Gibkości" Kiedyś kupiłem sobie DVD i wtedy zacząłem się rozciągać na poważnie
Szkoda tylko, że nie mogę pokazać tych ćwiczeń, bo ważne jest też ich techniczne wykonywanie. Z drugiej strony, ciesze się, jeśli komuś pomogę swoją wypowiedzią
Zmieniony przez - karnol w dniu 2008-12-04 16:35:48