Lewro nagle sie zrobil tajemniczy i widze ze niezbyt ma ochote na dyskusje. A przychodzimy tu chyba podyskutowac czy wymienic poglady albo i nawet opinie.
Ja tam wogole sie nie wypowiadalem na temat jego
treningow.(nie dotknolem to niewiem, wiec sie nie wypowiadam)
Jezeli natomiast mowisz o mojej opini ktora wyrazilem na temat nazywania czegos inna nazwa zacytuje samego siebie :
" Wydaje mi sie ze poprostu ktos promuje kolejna nazwe na ta sama rzecz, sam personalnie srednie mam do tego podejscie ,to tak jak by nazywac cos tylko inna nazwa."
to wyrazam opinie o nazewnictwie czego inna nazwa , a nie o samej rzeczy . Tak jak w UK bodyguardow nazywano kiedys bodyguardami , ale poniewaz ktos pierdzacy w stolek stwierdzil ze jest to niepoprawne politycznie i kojarzy sie z wygolonymi , napakowanymi typami w okularach slonecznych ktorzy rozpychaja ludzi stwierdzili ze beda ich teraz nazywac:
CLOSE PROTECTION OFFICER !!!
co bedzie poprawnie i przyjemnie brzmialo dla ucha, kojarzylo z milym uprzejmym dzentelmenem . Tak jak by nazwa miala to zmienic.Paranoiczne to. A juz teraz obilow mi sie o uszy ze nastepny wielki swiata BG promuje kolejna nazwe niewiele sie rozniaca bo zamiast officer to operative. No i badz tu madry.
reasumujac: czy bodyguard, czy close protection officer, czy close protection operative czy tez close protection specialist to dla mnie to wszystko obraca sie do tego samego tylko pod inna nazwa. A owa praktyke promowania tego samego tylko pod inna nazwa uwazam za niezbyt ....
A tak wogule to uwarzam ze jak zapytalem lewro skad ta nazwe wziol i gdzie sie z nia spotkal to mogl od razu powiedziec zebym zerknol tu i tam , od razu bylbym wyprostowany
Zmieniony przez - redcell w dniu 2008-10-17 08:58:04