Nie ma się co dziwić kropekkom. W wielu klubach jest to nadal powszechna praktyka i nie chodzi tu o utwardzanie kosci, ale o stępienie zakończeń nerwowych, żeby nie odczuwać tak bardzo bólu przy uderzeniu. Jak dla mnie, wszystko co przychodzi szybko, kiedyś się odbije na zdrowiu i osobiscie wolę stopniowe utwardzanie nóg poprzez kopanie w worek zamiast wałkowania piszczeli, ale jest też sporo zwolenników tego typu "błyskawicznych metod". Chętnie pogadam z nimi jak będą po 40-tce
Zmieniony przez - quezacotl w dniu 2008-10-04 22:05:01
Zmieniony przez - quezacotl w dniu 2008-10-04 22:05:01
na treningu możesz ćwiczyć nawet w 5 ochraniaczach - ale na zawodach wolno Ci mieć tylko JEDEN, a tam raczej sie nie wykonuje uderzeń na 50%...