Hehe

... Przecudownej urody ukochana Verono (od dzis tak wlasnie sie bede do Ciebie zwracal bo mi sie to spodobalo). Szef naszej ekipy wyglada dokladnie tak jak napisalas, z tym ze dodalbym, ze jest BARDZO specyficzny

. Wole tez okreslenie "szef" niz trener, bo tak prawde mowiac wiedza trenerska naszego Szefa odnosnie TS ogranicza sie do takich sytuacji, ze gdy np. na treningu zdarza sie komus robic pojedynczy przysiad
z max. obciazeniem, gdy cala sala milknie (czesto z wyjatkiem szefa

bo to straszny gadula

) asekuranci sa w stanie "najwyzszej gotowosci" a zawodnik - majac juz sztange zdjeta ze stojakow - probuje sie maxymalnie skoncentrowac, slychac nagle z glebi sali donosne "SIAAAD !" - chyba nikomu sie jeszcze nie zdarzylo usiasc bezposrednio po tej komendzie Szefa - jedyne co to powoduje to totalne rozluznienie ... i wszystko trzeba zaczynac od poczatku. A tak pozatym, to nasz "Szef" - jesli chodzi o sprawy organizacyjne, finansowe

itp. - to niezastapiony czlowiek

. Widac, ze wklada w ta sekcje cale swoje serce.
A to, ze trojboj jest coraz bardziej popularny to trudno sie dziwic - jeszcze pare lat temu duzo bardziej wolalem "podnoszenie ciezarow" (w koncu to konkurencja olimpijska) tylko, ze jest takie male ale. Pomijajac fakt, ze trojboj jest duzo ciekawszy od "podnoszenia ciezarow" (duzo wieksze ciezary) to mozna go przeciez z powodzeniem uprawiac nawet po 50-tce (chodzi o wiek nie o vodke

) podczas gdy "podnoszenie ciezarow" po ukonczeniu 30-tu lat jest pozbawione sensu ze wzgledu na spadek takich cech jak szybkosc i dynamika ktore odgrywaja kluczowa role w tym sporcie.
A tak pozatym, to mam nadzieje ze bedziesz (Przecudownej urody ukochana Verono) sedziowala tegoroczne Akademickie Mistrzostwa Polski - o ile sie oczywiscie odbeda

. Stopien sedziowania surowy/lagodny jest mi obojetny - wazne tylko, by kazdemu sedziowano tak samo

.
PS. Kto ukladal Slepemu program wyciskania

???