Ostatnio się troche zapuściłem z treningami i pora to nadrobić. Plan był taki że z poczatkiem wakacji ostre treningi miały się rozpocząć, jednak lato nie sprzyja dyscyplinie i tak dopiero na półmetku czasu wakacyjnego trzeba się wziąść do roboty. Cel treningów, jak podałem w temacie, to zwiększenie siły mięśni a w konsekwencji być moze również nabranie troche masy mięśniowej. Teraz trochę o sobie:
budowa ciała: mezomorfik
wzrost: 188 cm
waga: 80 kg
parametry siłowe:
przysiad: 110 kg
marty ciąg: 140 kg
wyciskanie leżąc: 70 kg
Staż treningowy: tutaj pojawia sie dylemat.... bo jeśli chodzi o siłownię to właściwie nie wielki (z początkiem roku pierwsze próby podnoszenia sztangi miały miejsce). Poważny trening mam zamiar rozpocząć dopiero teraz, więc to właściwie mój pierwszy cykl treningowy. Wcześniej jedynie biegałem i wykonywałem ćwiczenia typu: podciąganie na drążku czy pompki na poręczach.
Jeśli chodzi o sam trening to z tego "co sobie dźwigałem" wywnioskowałem kilka istotnych informacji:
-Lepiej reaguję na treningi o wysokiej intensywności, nie objętości
-Wolno się regeneruję, dlatego dwa treningi tygodniowo mi wystarczą
-Ekonomiczniej wychodzę na niższych (czasem średnich) zakresach powtórzeń
-Postępy robię na ćwiczeniach typowo złożonych, izolowane generalnie odrzucam: z wyjątkami dla łydek, przedramion/chwytu, karku, sekcji środka (a.k.a. brzucha)
Życzę miłego czytania, no i oczekujcie na mój pierwszy treningowy wpis.
budowa ciała: mezomorfik
wzrost: 188 cm
waga: 80 kg
parametry siłowe:
przysiad: 110 kg
marty ciąg: 140 kg
wyciskanie leżąc: 70 kg
Staż treningowy: tutaj pojawia sie dylemat.... bo jeśli chodzi o siłownię to właściwie nie wielki (z początkiem roku pierwsze próby podnoszenia sztangi miały miejsce). Poważny trening mam zamiar rozpocząć dopiero teraz, więc to właściwie mój pierwszy cykl treningowy. Wcześniej jedynie biegałem i wykonywałem ćwiczenia typu: podciąganie na drążku czy pompki na poręczach.
Jeśli chodzi o sam trening to z tego "co sobie dźwigałem" wywnioskowałem kilka istotnych informacji:
-Lepiej reaguję na treningi o wysokiej intensywności, nie objętości
-Wolno się regeneruję, dlatego dwa treningi tygodniowo mi wystarczą
-Ekonomiczniej wychodzę na niższych (czasem średnich) zakresach powtórzeń
-Postępy robię na ćwiczeniach typowo złożonych, izolowane generalnie odrzucam: z wyjątkami dla łydek, przedramion/chwytu, karku, sekcji środka (a.k.a. brzucha)
Życzę miłego czytania, no i oczekujcie na mój pierwszy treningowy wpis.
Krzysztof Piekarz