A z tych przepisów nie wynika wcale że trzeba mieć zezwolenie, tylko tyle że to jest broń. Swego czasu po przeczytaniu tych przepisów chciałem sprawdzić czy mogę dla świętego spokoju zarejestrować swój arsenał, bo zdarzało mi się że np w drodze na pokaz napadała mnie policja i żądali okazania zezwolenia na tępe sai...

Kłócili się ze mną długo że na takie rzeczy jest potrzebne zezwolenia więc następnego dnia z braku innych zajęć poszedłem to sprawdzić. Historia długawa lecz pouczająca:
Scena 1.
Posterunek w Piasecznie.
Ja: Dzień dobry, chciałem się dowiedzieć jakie są zasady rejestracji broni białej.
Dyżurny: Eeee... Znaczy jeżeli chodzi o wiatrówki to zaraz..
J: Nie, nie o wiatrówki. Tenuję sztuki walki i mam sporo broni typu miecze, pałki itp i chciałem się dowiedzieć czy mam je jakoś rejestrować.
D: To wie pan co, proszę pójść do kolegi który się zajmuje wiatrówkami.
.
.
Ja: ... Chciałem się dowiedzieć o zasady rejestracji broni białej
Kolega od wiatrówek: Więc jeśli chodzi o wiatrówki...
J: Nie o wiatrówki tylko o broń typu miecze, pałki i nunchaka.
KOW: Aha... Chwileczkę... Wie pan co, ja tu w przepisach nic nie mam. Jak ma pan chwilę to najlepiej by było jak by pan podjechał do komendy głównej, to panu dokładnie powiedzą.
.
.
Z ciekawości pojechałem.
.
.
Scena 2.
Komenda Głowna w Warszawie
Ja: ... Chciałem się dowiedzieć o zezwolenia na broń białą.
Dyżurny: Wie pan ja to nie wiem, ale zapytam kolegów
.
dzwoni
.
Wie pan, koledzy mówią żeby podjechał pan do komendy stołecznej do wydziału wydawania zezwoleń na broń.
.
.
Zaczęło mnie to bawić więc pojechałem
.
.
Scena 3.
Komenda Stołeczna w Warszawie
Wydział zezwoleń na broń.
Ja: ... Chciałem się dowiedzieć o zezwolenia na broń białą.
Dyżurny: Aaa... To pan jest może z Piaseczna?
J: (zdziwienie)
D: A bo koledzy stamtąd już dzwonili się o to dowiedzieć i już im wysłałem te przepisy o wiatrówkach.
J: ALE JA NIE CHCĘ WIATRÓWKI TYLKO BROŃ BIAŁĄ!
D: Tzn?
J: Tzn trenuję sztuki walki i często robię pokazy z mieczami, pałkami itp.
D: Aha... Wie pan, ja to nie wiem (

) ale zaraz poszukamy.
.
Wyciąga dokładnie te przepisy (ja je znam na pamięć) i zaczyna szukać
.
wie pan co, na te miecze to chyba nie trzeba zezwolenia...
J: a jak zdobyć zezwolenie na nunchako, bo jest tam wymienione?
D: Wie pan, ja to nie wiem... Napisali że trzeba mieć, ale nigdzie nie ma jak zdobyć to zezwolenie.
J: A jakaś taka podobna broń może jest opisana?
D: Nie mam nic takiego. Pewnie musiałby pan starać się w takim samym trybie jak o zezwolenie na broń palną.
J: A jak mam zdać w takim razie egzamin z posługiwania się nunchakiem skoro nie mogę go mieć żeby ćwiczyć? No i kto mi taki egzamin przeprowadzi?
D: Ja to nie wiem...
J: A jaki jest mniej więcej koszt zezwolenia?
D: No za same badania lekarskie to pewnie z 800zł, potem jeszcze psycholog...
J: To ja jednak podziękuję.
Zmieniony przez - Tenshin w dniu 2008-06-26 10:13:25