Chciałem się dowiedziec od starszych czy znają przypadki "nadużycia władzy" przez smerfy i czy jest dobry sposób, aby takiemu panu zaszkodzic w razie konieczności.
Tak, znam i są sposoby. Przypadki, które znam zostały w 100% rozliczone, część z nich przed sądem.
Pytanie skąd tylko wiesz kiedy jest nadużycie władzy? Pracę Policji reguluje Ustawa o Policji, do tego setki zarządzeń i rozporządzeń. A w pracy policjant musi mnóstwo przepisów karnych i administracyjnych, włącznie z komentarzami. Często gość na ulicy mówi "pan nie ma do tego prawa!" - niestety sporo sytuacji tego typu po prostu wynika z nieznajomości prawa przez obywateli. Potem są pretensje... Nie mówię oczywiście o przypadkach ewidentnych typu "podchodzi i bije". Jednak takie sytuacje się już praktycznie nie zdarzają. Czasy MO już minęły, BSW ma się dobrze a zwykły policjant w pracy balansuje pomiędzy niedopełnieniem obowiązków a przekroczeniem uprawnień. Pamiętajcie że Policja zatrudnia prawie 100.000 osób - jeden przypadek czy kilka nie świadczy o całej formacji.
po pierwsze: nie smerf.
A może pies? Pies jest wierny i walczy do końca. A jak ugryzie - to boli
po drugie: do przygód i opowieści kolegów trzeba podchodzić z dystansem,często jakbyś był świadkiem zdarzenia,to widziałbyś,że sytuacja wygląda często odmiennie. Co nie zmienia faktu,że w niektórych przypadkach policjanci zachowują się nie tak,jak powinni.
wielokrotnie np na miejscu zdarzenia zbiera się tłum, każdy ma coś do powiedzenia i wie najlepiej. Grupa małych chłopców obrzuciła bezdomnych kamieniami. Po kilku minutach zebrał sie tłum i krzyczy, żeby wypałować tych gości i wsadzić do pudła (bezdomnych) to już więcej krzywdy dzieciom nie zrobią. Takie jest polskie myślenie oparte na stereotypach. Żenada
Przecież mogło być tak, że taki graficiarz sam się przyznał i sypnął kumpli, a potem wymyślił historię o torturach żeby nie wyjść na ciotę, prawda?
I często tak jest. Gdyby niektórzy twardziele widzieli kumpli sam na sam z policjantami... Płaczący, sikający w spodnie, proszący o wypuszczenie, błagający, żeby nie wsadzać ich do więzienia. A dzień wcześniej w grupie - agresywni, wulgarni, brutalni, pewni siebie. Bo pijani i w grupie.
Idzie ekipa nocą. Jeden się drze, rzuca śmietnikami, wybija jakąś szybę itp. Zostaje złapany, reszta gości ucieka. Jedzie do wytrzeźwienia. Później dowiaduje się że ma wniosek do Sądu Grodzkiego. Boi się, przeprasza. Przez łzy mówi że jeszcze nigdy nie był karany. Idzie do domku. Tego wieczora od jednego z kolesi z tej grupy dowiaduję się że X opowiadał, jak to "pocisnął z psami". Żenujący koleś, prawda? A mało to takich?
W każdym przypadku dokonywania przez Policjanta czynności służbowej masz prawo domagać się od niego okazania legitymacji, co powinien dokonać w sposób umożliwiający spisanie danych.
Pod warunkiem, że jest nieumundurowany. Wówczas ma OBOWIĄZEK przedstawić się i okazać legitymację. Obywatel ma możliwość odnotowania danych. Umundurowany nie ma obowiązku okazania legitymacji. Poza tym kto, kiedy i gdzie pełnił służbę, jakie podejmował interwencje - jest w papierach. W policji nie ma anonimowych ludzi
Te dane z kolei mogą stanowić podstawę do skargi do jego przełożonego służbowego.
Podstawą skargi moim zdaniem jest zachowanie a nie dane :)
Dodatkowo można, jeżeli funkcjonariusz zdecydowanie przesadza posłużyć się dyktafonem w celu udokumentowania jego działań lub nakręcić go z partyzanta telefonem komórkowym.
Jeżeli będzie przesadzać to raczej nie uda się Tobie włączyć dyktafonu. Telefon komórkowy? On go będzie miał - w celu sprawdzenia legalności.
Dziki bardzo za instrukcje XD. Jesycye jedno pytanko - czy policjant ma prawo na miejscu kogos przeszukac
Przeszukać? Chyba chodzi Tobie o KONTROLĘ OSOBISTĄ. W wielu przypadkach ma prawo.
Przeszukanie jest czynnością procesową, dokonuje się go na "ludziach z ulicy" dość rzadko, najczęściej w trybie art. 308 KPK. Np w przypadku osoby posiadającej narkotyki. Wówczas z dużą dozą prawdopodobieństwa byłbyś rozebrany i musiał kucać a dom twój zostałby wywrócony do góry nogami :)
Kolejny internetowy i pewnie 16 letni kozak H.W.D.P.owiec.Mam nadzieję,że przy patrolach i kontroli też jesteś taki odważnyŻałuję,że nie jestem policjantem,bo chętnie bym ściągnął mundur i umówił się wtedy z Tobą.Życzę żebyś trafił na dobrego policjanta,przy którym staniesz się strasznie malutki,bo cwaniaczyć przy kompie każdy może.
Uwierz mi, policjanci mają takich kolesi jeszcze bardziej "w poważaniu" niż oni ich. Słabe, zakompleksione chłopaczki, mocni w grupie i mądrzy w gębie. Jak można ich traktować poważnie?
owal Polska to nie film amerykański i Policjant w mundurze czy bez zawsze jest Policjantem, i jeśli udałoby Ci się go pobić:) gdy jest po służbie bez munduru to i tak odpowiadałbyś za znieważenie,naruszenie nietykalności itp... funkcjonariusza publicznego gdyż Twój atak miałby związek z jego służbą.
Znieważenie - słowem, gestem (np oplucie)
Naruszenie nietykalności cielesnej - popchnięcie, uderzenie, kopnięcie itp
Pobicie - co najmniej w 2 osoby
Spowodowanie uszczerbku na zdrowiu...
Jest sporo paragrafów na które można się załapać... A policjant ma prawo sie bronić
Jeżeli cokolwiek z powyższych zrobisz, bo rozpoznałeś w gościu policjanta - to masz przechlapane
wiekszosc policjatnow to niestety holota, ale nadal policjanci i szacunek jakis sie nalezy bo jakby zajechali do ciebie jacys panowie z "miasta" to wtedy na kolanach bys szedl po radiowóz.
Większość młodych policjantów z komisariatów ma wyższe wykształcenie. I "walczy długopisem a nie pięściami". Uwierz mi, jest sporo sposobów żeby "dowalić" przemądrzałym nie dotykając ich. Czasy pięści odeszły do lamusa, zaczynają się czasy inteligencji i swobodnego poruszania pomiędzy przepisami
kowal - to głównie przez takich ludzi jak ty i twoi kumple jest coś takiego jak policja. Właśnie przez coraz większą pyskatośc ludzi stają się oni bardzij agresywni - bo ileż można tego znosic... a kiedyś trafisz na pana policjanta który na prowokujący tekst siknie ci gazem w oczy, zakuje w kajdanki i tyle będzie z tobą patyczkowania - wtedy nawet twoje "rozmiary" i siła w gębie nie będą miały znaczenia. No chyba że w sądzie...
Tak? No to niech siknie i zakuje w kajdanki. Ciekawe jak potem rozpisze papiery z takiej interwencji. Tylko idiota zrobiłby tak (na 100-tysięczną armię też się znajdzie paru idiotów). Ale takie coś ma krótkie nogi. Najlepiej zawsze potem zacząć od spotkania z komendantem komisariatu...
1. Akurat Jarosław M. nie jest dobrym chłopakiem bo dał z ucha na lewo / prawo i się rozpruł jak tania kvrwa . Takich rzeczy się kolegom nie robi. To tak na marginesie.
I tu się zaczyna dyskusja na poziomie... Skąd wiesz jaka była jego motywacja? I czy koledzy mu czegoś nie zrobili co go do tego przekonało? Poza tym: super jest łamać prawo, no nie? A że ktoś ZAWSZE na tym cierpi, że inny zabawi sie albo zarobi kilka groszy? Kogo to obchodzi. Najważniejsza jest "lojalność" zwykłych bandytów.
Okradniesz komuś chatę - jesteś bohaterem. Ktoś okradnie chatę Twoją, Twoich Rodziców - a to skur.....! "Logika" zwykłych bandytów...
PS dlaczego ludzie nie lubią Policji? Dlaczego młodzi nienawidzą? Większość z nich nie potrafi tego wytłumaczyć. Ale potrafią dzwonić jak im się krzywda dzieje a wszyscy "kumple" trzęsą portkami i nie można na nich liczyć. Wówczas dwóch młodych facetów przyjeżdża i nie patrząc na to, że goście ich nie lubią, często ryzykuje swoim zdrowiem albo życiem. Codziennie z narażeniem życia ratują kilka osób. Od 1990 r zginęło ich na służbie ponad 100. Ale sporo ludzi nie stać na świadomość tego. Tylko dyskusje: jak im dowalić, naskarżyć, jacy są głupi. Przykład? Wejdź na youtube, wpisz "policja", zobacz filmik (w większości przypadków d****ny) i poczytaj komentarze pod nim. Żenada
Wyobraź sobie że z dnia na dzień Policja przestaje istnieć. Większość dresików i chłopców-hwdp'owców powiedziałaby że jest super, wtedy rządziliby. Tylko czy mieliby dość siły i odwagi żeby wyjść na ulicę? Czy przeżyliby kolejny dzień? Mam pewne obawy. MadMax to fikcja.
Pozdrawiam wszystkich uczciwych z zasadami