Od tamtego tygodnia zaczałem nadgodziny w pracy czyli robie po 10 lub 10.5 godziny!! No przekichane jest bo jak przyjede z roboty to nie mam siły na nic. Na trenigi piłki noznej nie chodze tylko na mecz w niedzile a na siłke domowa to się zebrac nie moge
ja sobie odpoczne to potem po 1.5 godziny na nic kompletnie nie mam chęcie tylko na spanie albo tez jak sie narobie na maxa to ide od razu po robocie na drzemke i wstaje tak 19 i też nie bardzo mam chęci na ćwiczenia moze nie chodzi o chęci ale o zmęczenie mięśi. Bo moje praca nie polega na pierdzenie w stołek tylko na ładnej charówce, co tu ukrywac to budowlanka jest tam jest co robić i czuje po kościach co dzień. tak odkałam treningi z dnia na dzień i tu musze być jakoś asertyeny i iść trenować choć marze tylko o odpoczynku.
ja sobie odpoczne to potem po 1.5 godziny na nic kompletnie nie mam chęcie tylko na spanie albo tez jak sie narobie na maxa to ide od razu po robocie na drzemke i wstaje tak 19 i też nie bardzo mam chęci na ćwiczenia moze nie chodzi o chęci ale o zmęczenie mięśi. Bo moje praca nie polega na pierdzenie w stołek tylko na ładnej charówce, co tu ukrywac to budowlanka jest tam jest co robić i czuje po kościach co dzień. tak odkałam treningi z dnia na dzień i tu musze być jakoś asertyeny i iść trenować choć marze tylko o odpoczynku.
to tak żeby pusty żołodek nie był i mały obiad to ni weim co będzie.




