Witam. Jestem na diecie masowej i doslownie juz nie moge i nie wiem co robic. Kiedys w wolnym trybie jadlem od czasu do czasu jakis posilem w kfc, czasem zjadlem cala czekolade bakaliowa milka, jakies ciasto i inne, nie zebym tylko to jadl bo jadlem normalnie inne rzeczy chodz zawsze wybieralem jak najmniej tluste, a jesli widzialem golym okiem jakies tluste kawalki o nigdy nie jadlem... ze tak powiem bardzo wybredny bylem.
Teraz tylko jem to co zaplanowalem, oczywiscie konsultowane itp, ale juz nie moge... najbardziej przejadl mi sie ryz i gotowana piers... ciagle... juz mnie skreca zeby zjesc cala czekolade, a o alkoholu z kumplami to nie wspomne - ciagle widze przed oczami wodeczke albo jakies piwka. A ja nic... trzymam sie diety i trzymam.... aaaaa.. Doradzcie co robic w takiej sytuacji bo juz niedlugo eksploduje :D
Teraz tylko jem to co zaplanowalem, oczywiscie konsultowane itp, ale juz nie moge... najbardziej przejadl mi sie ryz i gotowana piers... ciagle... juz mnie skreca zeby zjesc cala czekolade, a o alkoholu z kumplami to nie wspomne - ciagle widze przed oczami wodeczke albo jakies piwka. A ja nic... trzymam sie diety i trzymam.... aaaaa.. Doradzcie co robic w takiej sytuacji bo juz niedlugo eksploduje :D
Krzysztof Piekarz
tylko po to aby się wybawić i tyle.