Od dobrych kilku miesięcy ćwiczę w ramach ogólnego treningu domowego. Brzuch ćwiczę 3 razy w tygodniu, przy pomocy standardowych ćwiczeń nie wymagających sprzętu, czyli głównie "brzuszków" i unoszenia kolan. Efekty ograniczają się głównie do tego że muszę zrobić kilkaset brzuszków żeby poczuć że ćwiczyłem, natomiast wizualnie nie widać nic i nie chodzi mi tu o żadne kaloryfery ani inne cuda-wianki, nie widać nawet zarysu jakichkolwiek mięśni, brzuch jest tylko trochę bardziej płaski niż przedtem i to wszystko. Tłuszczu nigdy nie miałem i nie mam.
Dlatego właśnie chciałbym rozpocząć jakiś bardziej efektywny trening tej partii a z tego co czytałem na forum zarówno ABSII jak i "szóstka" dają dobre efekty w dość krótkim czasie.
ABS moim zdaniem odpada już w przedbiegach bo drążka nie mam i mieć nie będę, z tego prozaicznego powodu że jedyne miejsce gdzie coś takiego mógłbym przymocować znajduje się za oknem, chociaż słyszałem że bez drążka też można więc jeżeli ktoś mógłby mnie oświecić co do tego czy jest sens tak ćwiczyć to byłbym wdzięczny.
Zostaje Weider ale to podobno głównie na rzeźbę, a żeby rzeźbić to chyba najpierw trzeba mieć co...
Dlatego właśnie jestem w kropce. Jakieś rady ?
Zmieniony przez - newuser22 w dniu 2007-12-05 20:46:02
Dlatego właśnie chciałbym rozpocząć jakiś bardziej efektywny trening tej partii a z tego co czytałem na forum zarówno ABSII jak i "szóstka" dają dobre efekty w dość krótkim czasie.
ABS moim zdaniem odpada już w przedbiegach bo drążka nie mam i mieć nie będę, z tego prozaicznego powodu że jedyne miejsce gdzie coś takiego mógłbym przymocować znajduje się za oknem, chociaż słyszałem że bez drążka też można więc jeżeli ktoś mógłby mnie oświecić co do tego czy jest sens tak ćwiczyć to byłbym wdzięczny.
Zostaje Weider ale to podobno głównie na rzeźbę, a żeby rzeźbić to chyba najpierw trzeba mieć co...
Dlatego właśnie jestem w kropce. Jakieś rady ?
Zmieniony przez - newuser22 w dniu 2007-12-05 20:46:02
Krzysztof Piekarz