wiem ze sporo czasu minelo no ale cóż....
z HMPJ nie wyszło NIC :(
odniosłem bardzo poważną kontuzje i miałem przerwę od
treningów na dobre kilka miesięcy
zacząłem trenować z powrotem dopiero w kwietniu :(
ale pomimo tego wygrała silna osobowość i wola walki ;)
zakończyłem sezon letni znacznie szybciej bo ostatni start miałem na Mistrzostwach Polski Seniorów w ostatnich dniach czerwca, z powodu wyjazdu do Anglii (praca, praca...) ale za to za to z rewelacyjną życiówką jak na takie nieszczęśliwe wypadki:
11,16s przy wiatrze +1,7 (m/s)
a na wspomnianym już ostatnim starcie pobiegłem 11.20s przy OKROPNYM wietrze -2,9(m/s) !! :D
Więc śmiem twierdzić, iż gdybym został w Polsce i trenował dalej to złamał bym magiczną barierę 11s :)
Teraz jestem w klasie maturalnej i niestety mam mniej czasu na treningi ale postanowiłem się nie poddawać!
Zaczynam dietkę i bardzo podobną suplementację jak rok temu. Jedyne różnice to zmniejszenie ilości Kre-Alkalynu na rzecz dodatku niewielkiej ilości HMB i jabłczanu oraz zmiana vitaminek olimpu na te zwykłe (by uniknąć pomarańczowej barwy moczu

)
Pozdrawiam
Matt