No możliwości i tak za dużo nie ma. W praktyce jest tak, że większość szkół kung-fu na świecie to niestety walenie ściemy pod przykrywką szyldu Shaolin, a tam gdzie próbują robić coś autentycznego, nie ma uczniów, bo zbyt to się różni od stereotypów wytworzonych przez filmy.
Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl
Może Ci ludzie, którzy po iluś tam latach stwierdzili, że marnują czas, bez tych filmów w ogóle by się sportami walki nie zainteresowali, tylko siedzieli z piwem przed telewizorem i oglądali wyłącznie komedie romantyczne. Lepiej więc, że ćwiczyli cokolwiek niż nic, a z tej perspektywy bilans i tak wypada dodatnio 