Priest Press, czy Arnold Press? Które wyciskanie na barki jest najlepsze?

Lee Priest wrócił z kolejną praktyczną wskazówką treningową. Tym razem były kulturysta pokazał własną wersję wyciskania hantli na barki, którą nazywa „Priest Press”. Według niego ruch może być wygodniejszy i bardziej naturalny niż klasyczny Arnold press, a przy tym angażować wszystkie trzy aktony mięśni naramiennych. Priest nie przekreśla ćwiczenia kojarzonego z Arnoldem Schwarzeneggerem, ale uważa, że przy większych ciężarach Arnold press robi się trudny technicznie. Jego zdaniem mocno obciąża przedni akton barków, a ustawienie hantli z przodu ciała może sprawiać, że ruch nie każdemu będzie pasował.

Na czym polega Priest Press?

Różnica zaczyna się już w pozycji startowej. W Priest Press hantle nie są trzymane daleko przed tułowiem, tylko bardziej w linii z barkami. Lee tłumaczy, że takie ustawienie pozwala lepiej wykorzystać siłę i ogranicza sytuację, w której ciężar „ciągnie” ramiona do przodu. Podczas wyciskania wykonuje się lekką rotację, ale bez przesady. Nie chodzi o mocne wykręcanie ramion, tylko o subtelny obrót w końcowej fazie powtórzenia. Według Priesta właśnie ten element pozwala lepiej poczuć przód, bok i tył barków.

„Mała rotacja włącza do pracy pozostałe części barków. Nie musisz szaleć i wykręcać ramion”.

https://www.youtube.com/shorts/jPNHhSdrYMg

Dlaczego Priest woli swoją wersję?

Największą zaletą Priest Press ma być bardziej naturalny tor ruchu. Lee podkreśla, że hantle pozostają bliżej właściwej linii barków, dzięki czemu ćwiczenie daje mocne napięcie, ale nie wymusza tak niewygodnego ustawienia jak Arnold press u części osób.

To ważne szczególnie przy większych ciężarach. Arnold press wygląda efektownie i jest popularny, ale wymaga dobrej mobilności, kontroli i rozsądnego obciążenia. Priest Press może być prostszą opcją dla osób, które chcą mocno trenować barki, ale nie czują się dobrze w klasycznej wersji Arnolda.

Dobre ćwiczenie na pełniejsze barki

https://www.youtube.com/shorts/2psYKO7uZ-g

Lee Priest przez całą karierę słynął z potężnej góry ciała, a barki były jednym z elementów, które budowały jego szeroką sylwetkę. Nic dziwnego, że nawet po zakończeniu kariery nadal chętnie pokazuje ćwiczenia, które mają praktyczne zastosowanie, a nie tylko dobrze wyglądają w internecie.

Priest Press nie musi zastępować każdego wyciskania na barki, ale może być ciekawą alternatywą dla osób, które chcą mocniej zaangażować wszystkie aktony naramiennych i jednocześnie znaleźć bardziej komfortowy tor ruchu. Kluczowe pozostaje jednak to samo, co w każdym wyciskaniu: kontrola, stabilna pozycja i ciężar dobrany tak, żeby technika nie rozpadała się po kilku powtórzeniach.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (0)