dzieki. moj doktor powiedzial, ze skan wykazal, ze lekotka jest w czesci zmiazdzona i dlatego trzeba wlozyc replacement. nie brzmi to zachecajaco, prawda? nie wiem wprawdzie skad sie to wzielo, poniewaz w 2004 roku mialam wypadek na nartach i skrecone lewe kolano i pozrywane wiazadla. problem, ktory mam dzisiaj dotyczy kolana prawego, ktore nie uleglo wypadkowi, a problem zaczal sie duzym bolem w zeszlym roku - zupelnie tak bez powodu. nie wiem wiec, skad ta zmiazdzona lekotka
nie mam jednak innego wyjscia, bo bol i niepsrawnosc kolana dokucza mi okropnie. boje sie tej operacji, a szczegolnie anestezji, bo nigdy nie bylam znieczulana w sposob ogolny.
nie mam jednak innego wyjscia, bo bol i niepsrawnosc kolana dokucza mi okropnie. boje sie tej operacji, a szczegolnie anestezji, bo nigdy nie bylam znieczulana w sposob ogolny.swiat bez muzyki to niedorzecznosc

