Witam potrzebuje solidnej pomocy!Kulturystyką zajmuję sie od ok 1,5 roku . Na poczatku nic nie wiedzialem o tym sporcie kupilem laweczke i zaczalem wyciskac na plaskiej , cwiczylem klate co drugi dzien(wiem ze to głupota) nie moge powiedziec bo rosła dosc ładnie do tego zaraz na poczatku mojej przygody kupilem nitrobolon (moj powazny bład ) owszem efekty byly swietne ale co z tego jak pozniej inne odzywki poprostu nic mi nie dawało . W pozniejszym okresie zaczalem cwiczyc wszystkie partie główne takie jak plecy barki ramiona . Kupilem shock therapy + storm i pakowałem dosc ostro z dobrymi efektami po skonczeniu tego znowu inne odzywki nic mi nie dawaly a treningów tez nie mozna zaliczyc do udanych . Na dzien dzisiejszy moja sytuacja wyglada tak : ostatnio zrobilem sobie tydzien przerwy bo nie puchło mi nic praktycznie tak jak kiedys , po przerwie klata dalej mi nie puchnie wyciskajac sztange badz sztangielki czy to na skosnej czy na plaskiej nie czuje wogole klatki tylko barki .Nie wiem co z tym zrobic , zastanawiam sie czy przez dwa tygodnie cwiczyc wszystkie partie oprocz klatki prosze o jakiej wskazówki , czy dasie jakos naprawic moje bledy z poczatkow Generalnie czuje sie tak jakby moje złoza na klatce sie wyczerpały . Co jeszcze moge dodac , podczas poltorarocznych zmagan robilem duzo serii laczonych i superserii nie wiem czy zeby ruszych moja klatke potrzba mi trisetow albo gigantserii ?? prosze pomozcie mi bo juz sie poglubilem w tym wszystkim
No pain no gain
Krzysztof Piekarz