Hmm minęło 3 5 dni odkad mama jest na diecie "kapuścianej". Pochwaliła mi się dziś że schudła 4 kilo, ale jak sama juz zauwazyła - zeszła jej woda.
Co prawda pozytywne dla niej skutki sa, kostki nog ktorych nigdy nie widac bo tak sa spuchniete , teraz wyraznie sie odznaczaja. Wszystko pieknie gdyby nie to ze generalnie martwi mnie utrata przez nia takie ilosci kg-wody. A na dodatek diete te ponoc mozna stosowac caaałeeee życcccieee i ama zachowuje sie tak jakby miała zamiar to robic;p
Jest tylko jeden w miare pozytywny aspekt tej sprawy. Przekonałam ja ze nie licza sie kg tylko obowody, i ze to po nich widac ze spada tłuszcz a nie woda. Tak w uproszczeniu. Przytaknela, nic nie powiedziala wiec moze sie zastanowi nad zrzucaniem obwodów a nie głodówkami na gubienie kg:)
Co prawda pozytywne dla niej skutki sa, kostki nog ktorych nigdy nie widac bo tak sa spuchniete , teraz wyraznie sie odznaczaja. Wszystko pieknie gdyby nie to ze generalnie martwi mnie utrata przez nia takie ilosci kg-wody. A na dodatek diete te ponoc mozna stosowac caaałeeee życcccieee i ama zachowuje sie tak jakby miała zamiar to robic;p
Jest tylko jeden w miare pozytywny aspekt tej sprawy. Przekonałam ja ze nie licza sie kg tylko obowody, i ze to po nich widac ze spada tłuszcz a nie woda. Tak w uproszczeniu. Przytaknela, nic nie powiedziala wiec moze sie zastanowi nad zrzucaniem obwodów a nie głodówkami na gubienie kg:)
Nie wlecz się w ogonie postępu, bo przy odwrocie oskarżą cię, że jesteś przywódcą dezercji.:>
