Witam, jako że troszkę się boję o moje plecy z powodu braku doświadczenia to wymyśliłem pewien zamiennik wiosłowania sztangą. Mianowicie robie lekki skos na mojej ławeczce (minimalny jaki jest możliwy), kłade się na brzuchu i macham do klaty i opuszczam. Generalnie przy tym skosie brakuje mi dosłownie 2cm abym mógł wyprostować ręce ale chyba w tym ćwiczeniu to to nie przeszkadza? Ewentualnie mogę jeszcze podnieść ławeczke kładąc pod nią jakieś deseczki. Co ogólnie myślicie o takiej zamienie i czy jest sens tak robić?
Witaj, przygotowaliśmy kilka tematów które mogą Cię zainteresować:
PRZYSPIESZ SPALANIE TŁUSZCZU!
Nowa ulepszona formuła, zawierająca szereg specjalnie dobranych ekstraktów roślinnych, magnez oraz chrom oraz opatentowany związek CAPSIMAX®.
Sprawdź
...
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Pomocy potrzebuje do mojego treningu
Następny temat
Krzysztof Piekarz
