a to ja tez podam pewna ciekawostke:
Otoz pracowalam na statku pasazerskim gdzie mialam przyjemnosc poznac ludzi z przeroznych krajow i tym samym o przeroznych nawykach zywieniowych.
Miedzy innymi wlasnie owa ciekawostke :) czyli mojego przyjaciela z Afryki.Przysiegam,facet ma cialo jak marzenie:piekna muskulatura,wspaniale rozbudowane plecy i wzorowy
kaloryferek na brzuchu,do tego po pracy (ktora trwala w najlepszym wypadku 11 godzin)mial jeszcze na tyle energi zeby pojsc na silownie i nie wydaal sie opadac z sil:)a kiedy schodzilismy na lad wiekszosc szla wylegiwac sie na plazy lub na hamaku,a on wolal wpozyczyc rower i zwiedzac wyspe:)!
Przy czym: nie spozywa miesa wcale! Wogole je bardzo niewiele zato jesli juz komponuje posilek to wybiera straczkowe i inne warzywa takze owoce,orzechy i soki,nie pali,nie pije,nie bierze uzywek ani suplementow(herbaty i kawy nie jest nauczony pic wogole podobnie jak nie ma nawyku picia mleka czy spozywania innych produktow mlecznych) -
poczatkowo nie moglam sie nadziwic ze taki ktos sie uchowal,ale jak sie okazuje wlasnie ci ktorzy wywodza sie z krajow gdzie polki nie uginaja sie pod tyloma "cywilizacyjnymi,przetworzonymi produktami" oni wlasnie jedza najzdrowiej ...no i efekty naprawde widac
pozdrowki:)