Im więcej czytam na temat azjatyckich sztuk walki, temat podbudowy ideologicznej budzi we mnie uczucie obrzydzenia. Niestety, w swietle faktów, cały ten sztafarz ideologiczno/polityczno/filozoficzny, jawi sie jako pełna hipokryzji i kłamstw marketingowych bzdura.
Na każda sztukę walki należy patrzec przez pryzmat kultury kraju i jego historii. Jesli kraje azjatyckie były przez wieki krajami w których totalne podpożądkowanie się jednostki tradycji i tamtejszej władzy (władzy wykonawczej, rodzicielskiej, religijnej, patriarchatu, cesarskiej ,etc.) było żeczą absolutnie oczywistą, to oczywistym chyba jest, skąd tak wielka "pokora" wobec innych w nich występuje. Ja naprawde nie sądzę, aby było to coś pozytywnego. Przenoszenie tego na nasz grunt, jest conajmiej dziwaczne. Zresztą jest to przenoszone od początków XX wieku w sposób zdegenerowany, wpasowany w komercyjne reguły propagandy rynkowej. Stąd między innymi cuda o walce z samym sobą, zamiast o techikach walki przeciwko drugiemu człowiekowi. A zreszta...
Jeszcze parę słów dotyczących hipokryzji. Słynny i kultowy wielce pacyfista Funakoshi, nie oddał ciasteczek bandziorom na drodze. Nie przeszkadzało mu to zupełnie w przededniu wojny trenowac nacjonalistycznych fanatyków, walących w makiwary na placu z imieniem cesarza na ustach. Ci sami ludzie pózniej, jak rozumiem uniesieni szlachetnym duchem budo, dokonywali zbrodni na róznorodnych narodach azjatyckich, śmiało mogacych byc równanymi ze zbrodniami nazistów ( np. tak jak zawdzięczamy nazistowskim eksperymentom loty w kosmos, tak japońskim przełom w rozwoju broni biologicznych - eksperymentowali na ludziach, przewaznie Chińczykach). Adepci japońkich sztuk walki trenowali na jeńcach ciosy, cięcia mieczem, dzwignie. Kiedy ci ludzie po klęsce Japoni wrócili do domów, G.Funakoshi bez oporów moralnych zaczął na powrót tworzyc organizację zajmująca się promowaniem karate.
Masatoshi Nakayama słowem nie zająknał się nt zbrodni popełnianych przez Cesarstwo Japonii podczas Drugiej Wojny Światowej, mimo iż podczas niej przebywał na terytorium Chin, gdzie dokonywały się z ręki Japońców makabryczne zbrodnie ludobujstwa. Nie widział, nie słyszał? Pracowaqł dla żądu ponoc....Hm...
Mas Oyama, zanim załozył swa organizację, był zwykłym bandziorem, a opisy jego pobytu w górach wskazują na spore zaburzenia strefy emocjonalnej i osobowości. Jego nacjonalizm japoński, kult cesarza i innych tradycji, które można smiało nazwac totalitarnymi i autorytarnymi, dziwi tym bardziej, iż był z pochodzenia Koreańczykiem, która to Kore podczas jego młodości była okupowana przez Cesarstwo japonii....W ideologii faszystowskiej i nazistowskiej, czyn jest najwazniejszy. Nie inteligencja, wrażliwośc, refleksja.Czyn, który przełamuje wszelkie opory, także moralne. Bardzo to kojarzy mi się z fanatyzmem Kyokushinkai, charakterystycznym dla tego stylu swego czasu. Walki ze zwierzętami, nie dośc że ich opisy sa tak bogate w konfabulacje, są tak naprawdę żałosne w swojej próbie udowodnienia sobie, że jest się kimś. Podobnie jak np. corrida.
Sama kultura japońska, cóż...Szlachetni samurajowie próbowali ostrośc swych mieczy na ustawionych w rzędy wiesniakach, którzy dla nich byli mniej warci od bydła. W Tokio jeszcze na początku XX wieku istniały salony, gdzie za opłata można było podziwiac stosunki kobiet ze zwierzętami, np. z końmi. Szlachetny duch i podbudowa filozoficzna znajduej odzwierciedlenie w dzisiejszej Japonii, gdzie ludzie odmóżdżają się na nieludzką wprost skalę w gigantycznych, totalitarnych korporacjach, gdzie istnieją supermarkety z seksem oralnym, gdzie istnieją specjalne sklepy z używaną bielizną:) dla zboczuchów. Ostatnia moda - gwałty w prawdziwym samurajskim stylu na wydziałach uniwersytetów, mające głębokie korzenie w patriarchalnej tradycji dawnej Japonii. Same cuda...
W necie ostatnio przeczytałem, iż twórca taekwondo, mimo iż był generałem, tak naprawdę był pacyfistą, i dlatego stworzył TKD:). Za to rozumiem uzyskał ów stopień, za pacyfizm.
Nikomu również nie ptrzeszkadzają kontakty przedstawicieli podbudowanych tradycją i filozofią sztuk walki z kraju, z mnistrzami i organizacjami krajów, gdzie łamane są podstawowe prawa człowiek, panuje totalitaryzm, zamordyzm, tortury sa na porządku dziennym, a ludzie wpierdzielaja trawę, bo nawet ryżu nie ma (wide CHRLD czy komunistyczna częśc Korei).
Ech.Się rozpisałem.Pozdro.