Szacuny
0
Napisanych postów
183
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
7816
Dzięki; niestety wygląda na to, że obecnie za ciekawszą część ćwiczeń uchodzi u nich machanie milami (tymi maczugami, które tam widać) i innymi przyrządami, niż część typowo zapaśnicza. Może mieć to związek z tym, że nie wiem jak obecnie, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu zapaśników w Iranie (m.in. mistrz olimpijski Gholamreza Tachti/Takhti) ćwiczenia właśnie w rodzaju podnoszenia mili (pers. mil gereftan) stosowali jako normalną część swojego treningu.
Warto byłoby chyba zbadać kiedyś temat dogłębniej.