Witam wszystkich.
Cwicze od 5 lat . 2,5 roku temu mialem kontuzje lewego barku , pomimo to cwiczylem ,bylo ok potem sie odnowilo ,i podczas wyciskania na lawce podswiadomie chyba chronilem lewa strone (z powodu bulu) i mam dysproporcje klatki piersiowej prawa strona jest ok, lepiej ja czuje niz lewa. No i niestety jest wieksza, a raczej ,inaczej rozbudowana-- bardziej do dolu .jednym slowem Dysproporcja. Ratuje sie tym ze cwicze tylko lewa strone zeby wyrownala sie do prawej ,pare razy udalo mi sie "czuc" ja lepiej i troche to zmienilo wyglad ,ale to nie to co bym chcial,ale czy to dobry kierunek ,czy to ma sens ? albo dokladanie do lewej strony na sztandze troche wiekszy ciezar ? prosze o sugestie. Czy to sie da wogole "naprawic" ? Bark jest juz w 100 % wykurowany ;)
Cwicze od 5 lat . 2,5 roku temu mialem kontuzje lewego barku , pomimo to cwiczylem ,bylo ok potem sie odnowilo ,i podczas wyciskania na lawce podswiadomie chyba chronilem lewa strone (z powodu bulu) i mam dysproporcje klatki piersiowej prawa strona jest ok, lepiej ja czuje niz lewa. No i niestety jest wieksza, a raczej ,inaczej rozbudowana-- bardziej do dolu .jednym slowem Dysproporcja. Ratuje sie tym ze cwicze tylko lewa strone zeby wyrownala sie do prawej ,pare razy udalo mi sie "czuc" ja lepiej i troche to zmienilo wyglad ,ale to nie to co bym chcial,ale czy to dobry kierunek ,czy to ma sens ? albo dokladanie do lewej strony na sztandze troche wiekszy ciezar ? prosze o sugestie. Czy to sie da wogole "naprawic" ? Bark jest juz w 100 % wykurowany ;)
Krzysztof Piekarz
