Arona poprostu walczył a Silva szczególnie w 1 rundzie pajacował pod publiczkę - dlatego wygrał - proste :)
poza tym jakby była dogrywka to by spuchł kondycyjnie bo widać jak dyszy w czasie 2 przerwy ..
a co do tego, że niby nie ustępował Aronie w parterze to nieprawda - nie trudno bronic sie w parterze stosując taktykę uciekania z ringu a z tego co zauważyłem Silva 4 krotnie uciekł do lin ... niby nic ale jednak daje sporo czasu ... można sobie tak uciekać, sedzia kaze wrócicna srodek ... znów sie ucieka i tak w kółko ... w stójce udaje sie pajaca choc sięnie wyprowadziło zadnego porządnego uderzenia na przeciwnika (rozwalony nos Silvy był po ciosie wg mnie) ...
walka zasługiwałą na remis bo wygranej nie dałbym zadnemu ... jednak mądrzej, inteligentniej i z wiekszą dbałościa o własne zdrowie walczył Arona - nie problem rzucac sie na każdego jak baran z łbem do przodu i rozbic sobie łep .... ważne zeby walczyc tak, żęby nie dać sobie zrobić krzywdy - pyrrusowe zwycięstwa nie są nikomu potrzebne ...
rozumując tak jak zwolennicy Vanda - Bracia Nogueira większość swoich walk przegrywaja i tylko fuksem udaje im sie poddawać przeciwników ... rozumiem - Arona nie poddał Vanda i to jego błąd - nie ma co go porównywać do Nogów ale jak powiedziałem - tylko głupiec walczy jak bracia Nogueira - za 10 lat im to wyjdzie i będą mieli problemy z utrzymaniem szklanki w ręce jak Muhamad Ali :)
a co do super stójki Dilvy to w którym miejscu ona byłą taka super? nie widziałem jak napisałem wcześniej ani jednego dojścia z ciosem w miejsce w które planowało sie cios umieścić - trafienia były albo przypadkowe gdzieś w czoło albo w górę głowy albo nie było ich wcale :)
jako wielki zwolennik i sympatyk stajni Chute Box, fan Silvy - musże powiedzieć, że rozczarowałem sie ta walką ... i tyle !!!
poza tym jakby była dogrywka to by spuchł kondycyjnie bo widać jak dyszy w czasie 2 przerwy ..
a co do tego, że niby nie ustępował Aronie w parterze to nieprawda - nie trudno bronic sie w parterze stosując taktykę uciekania z ringu a z tego co zauważyłem Silva 4 krotnie uciekł do lin ... niby nic ale jednak daje sporo czasu ... można sobie tak uciekać, sedzia kaze wrócicna srodek ... znów sie ucieka i tak w kółko ... w stójce udaje sie pajaca choc sięnie wyprowadziło zadnego porządnego uderzenia na przeciwnika (rozwalony nos Silvy był po ciosie wg mnie) ...
walka zasługiwałą na remis bo wygranej nie dałbym zadnemu ... jednak mądrzej, inteligentniej i z wiekszą dbałościa o własne zdrowie walczył Arona - nie problem rzucac sie na każdego jak baran z łbem do przodu i rozbic sobie łep .... ważne zeby walczyc tak, żęby nie dać sobie zrobić krzywdy - pyrrusowe zwycięstwa nie są nikomu potrzebne ...
rozumując tak jak zwolennicy Vanda - Bracia Nogueira większość swoich walk przegrywaja i tylko fuksem udaje im sie poddawać przeciwników ... rozumiem - Arona nie poddał Vanda i to jego błąd - nie ma co go porównywać do Nogów ale jak powiedziałem - tylko głupiec walczy jak bracia Nogueira - za 10 lat im to wyjdzie i będą mieli problemy z utrzymaniem szklanki w ręce jak Muhamad Ali :)
a co do super stójki Dilvy to w którym miejscu ona byłą taka super? nie widziałem jak napisałem wcześniej ani jednego dojścia z ciosem w miejsce w które planowało sie cios umieścić - trafienia były albo przypadkowe gdzieś w czoło albo w górę głowy albo nie było ich wcale :)
jako wielki zwolennik i sympatyk stajni Chute Box, fan Silvy - musże powiedzieć, że rozczarowałem sie ta walką ... i tyle !!!

nie sciagaj
wrrrr net 
?