Szacuny
14
Napisanych postów
732
Wiek
43 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
15350
Plywam 2-4 razy/tydz w basenie i nie jest w sumie zle ale jak jade na niestrzezone kapielisko to wole nie ryzykowac i tylko sie pluskam przy brzegu a coraz bardziej korci mnie zeby poplywac w te i wewte. Wiem ze wytrzymalosci mam na tyle zeby tak plywac ale wiem ze nigdy nic nie wiadomo.
Czy w takim wypadku plywanie z bojka to dobry pomysl? Czy to mi cos da w razie skurczu?
Szacuny
2
Napisanych postów
214
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1595
ja sie wbijam zawsze od tak i plyne.. mialem juz skurcze kilka razy bo sie nie rozgrzewam przed przeplynieciem jeziorka...
kladziesz sie na wodzie jak cos.. polezysz z 10 min i plyniesz dalej
Szacuny
22
Napisanych postów
786
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
3354
rzadko spotykana ostroznosc ale warta nasladowania. Pamelka to dobre rozwiazanie, ale wazne jest zebys nie jezdzil sam, zeby ktos w miare moznosci cie w czasei plywania obserwowal.
co do lezenia w razie skurczu to zalezy jaki cie zlapie...
Szacuny
14
Napisanych postów
732
Wiek
43 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
15350
Dzieki za odpowiedzi chlopaki. A czy pamelke (niezla nazwa ) moglbym zastapic zestawem plastikowy kanister + lina. Co najmniej do poczatku roku szkolnego jestem bez kasy wiec na to bym sobie spokojnie mogl narazie pozwolic. Nigdy nie mialem pamelki w rece wiec nie wiem jaka ma wypornosc.
brait niezly z Ciebie kozak , ale nie bede nasladowal (bo nie warto)
Szacuny
6
Napisanych postów
422
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
818
stary znowu tak z tą kasą nie narzekaj, ja sobie kupiłem za dokładnie 16.90 i jest lightowo (mój tata na tym pływa a ma 80 kg i jest lightowo)
Teraz sobie nie wyobrażam pływać bez tego.
Pamięci Janusza Kuliga- kibice/ In theory, there is no difference between practice, but in practice there is. Sorki za błąd:)