Ja do lekarza - Od mniej więcej roku mam raz na jakiś czas straszne bule w okolicach podbrzusza.
Lekarz - proszę się położyć.
Badanie trwa śmieszne urządzenie jeździ mi po brzuchu, po czym słyszę od pani doktor, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Ja - ale coś chyba jednak jest nie tak bo czasem się ruszyć z bulu nie mogę.
Lekarka spoglądając na kalendarz na ścianie - może to coś z jelitami, do widzenia.
Ja - to co Ja teraz mam zrobić.
Lekarka wyraźnie zniecierpliwiona - wszystko dobrze ja nic nie widzę. Do widzenia
Ja - więc znowu będę męczył lekarza rodzinnego. Do widzenia
Tak na marginesie byłem jeszcze u dwóch ortopedów z bolącymi od czerwca kolanami.
Ortopeda nr 1: przeciążeeeeeeeeeeeenie samo przejdzie
Ortopeda nr 2: - proszę sobie przerwę zrobić w treningach
- ale Ja zrobiłem już przerwę pięciomiesięczną
- trzeba brać glukozaminę i zrobić sobie przerwę . Do widzenia
Ja już nie wiem, czy wszyscy lekarze mają w dupie pacjentów. Przecież to jest popieprzone.
Napiszcie czy mieliście jakieś przygody z lekarzami. Ja po prostu załamany jestem. Pozdrawiam.
życie jest piękne
Krzysztof Piekarz
) co pojawiają sie co jakis czas, to są na 90% skurcze miesni gładkich, skurcze pojawiają sie sporadycznie, są cholernie nie przyjemne ale USG czegos takiego nie wykaze. W takich przypadkach musisz sie zaopatrzec po prostu w jakis lek przeciwbólowy, albo cos na rozkurcz mięsni jelit(np Meteospasmyl z tego co pamietam).Nie mozna wiecznie ciągnąc na lekach ale co innego zrobic? Moze twoje jelita źle reagują na jakis pokarm, moze zyjesz w stresie bo to tez ma duze znaczenie. Pacjenci często przychodza i mówią ze boli i koniec, ale nie wiedzą juz dokladnie co boli, kiedy najczesciej, co podejzewasz ze od czego. Wazne jest tez obserwowanie samego siebie. A ze zdarzają sie lekarze lejący troche na pacjenta to kazdy wie, ale to problem nie tylko w Polsce. Np 2 tygodnie temu bylem chory, a u nas na studiach jest tak ze trzeba chodzic na WSZYSTKIE wyklady/zajęcia itp itd, lezalem w domu 4 dni z gorączką i bóle gardla, z zajęc zwalnia tylko tragedia rodzinna albo zwolnienie lekarskie, poszedlem do lekarza powiedzialem ze jestem studentem medycyny i powinien mnie zrozumiec ze bede mial lipe, to prawie z pyskiem wyskoczyl ze powinienem do niego przyjsc jak bylem chory a nie teraz jak juz wyzdrowialem jak ja w ogóle śmiem
Co do wizyt u lekarza prywatnie to ja bylem u 2 ortopedó bo mam prolblemy ze stawami, za każdą wizyte 50 zeta + koszty dojazdu (50 km w jedną strone) i równiez gówn.. sie dowiedziałem. Żadnych skierowań na badania, ani lekarstw, dno totalne