Szacuny
144
Napisanych postów
7358
Wiek
42 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
36022
Wiem, bo ja jestem oficjalny Kozak forum SFD, sa moderatorzy, jest Elita, jest Administrator, i jest Kozak. Ten status mnie zobowiązuje do wielu rzeczy, wbrew pozorom nie jest łatwo, ciągle musze byc na topie, ciągle musze byc najlepszy, najszybszy i w ogóle kozacki. Ciągle wale nowy sok, cierpi na tym moje zdrowie, musze byc najwiekszy, ciagle musze wozic kogos do lasu, a paliwo kosztuje...
Zmieniony przez - Bahamut w dniu 2004-11-03 00:27:53
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
o kurfa jak ja bym mial 4 kola to bym sobie jakas bejce sciagnal najlepiej czarna ajak hryhry znaczy sie bmxa hryhry ale a4 w sumie tez na wypasie furka ajak
Szacuny
1
Napisanych postów
146
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
1596
No to ja cos od siebie dorzuce :) Nie lubie opowiadać cudzych historii dlatego opowiem swoja. Poszedlem sobie na disco z moją dziewczyną, kumplem i jego laską. Zabawa super, po 0,7 na 2 osoby czułem sie nadzwyczaj rzeźko! Nagle przybiega kumpel i mowi : "Eee, chyba dym będzie bo jakiś koleś zaczepia moją laske". Na co ja "Pokaż tego facia". Zaprowadził mi, pokazał go, podszedłem i sie go pytam "facio dlaczego zaczepiasz dziewczyne mojego kumpla", na co on "sorry, sorry i klepie mnie po ramieniu", na co ja do niego "nie klep, bo łokieć w ryj", na co nie zareagował i po kilku sekundach miał łokcia na nosie. Padł, K.O. totalne. 3 sekundy potem, przybiega chyba 2 kolesi, a ja nawet zegarkja nie zdjąłem, ani mojego blingu. No cóż, chwile powalczyłem, przybiegło kolejnych dwóch, przewróciło mnie i zaczelo kopać :) Nie wiem ile to trwało, ale w sumie troche poczekałem. Jak przestali, podniosłem się i widze kupe ryjów :) No i widze tego cwaniaczka co przyświrował z kumplami. Sytuacja się powtarza, łokieć na ryj po raz drugi. Nigdy nie zapomne jego miny, ale mniejsza z tym :) Przybiegają bramkarze, ja ucieszony, no to ich wy***ią z klubu. Okazało się, że bramkarze to kumple tych kolesi co mnie kopali :) Dostałem jeszcze tragiczniej wpier.dol. Morał tej historii taki - nie kozacz na wódzi, nawet jesli jestes duzy :D
Szacuny
144
Napisanych postów
7358
Wiek
42 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
36022
Radekm a tu sie zgodze, niewiem czemu tak jest, ale po vódce po prostu mi odp*****la, nie bede akcji opisywał róznych bo byłby Ban, ale bylo grubo pare razy, ojciec chrzestny moze sie schowac Teraz pije Whisky i Delikatne drinki, a od vódki stronie jak najdalej(a jak juz wypije to znajomi zawsze mówia "oo ****a...bedzie lipa"
Zmieniony przez - Bahamut w dniu 2004-11-03 11:05:28