witam,
ostatnio bylem na EEG, no i wyszlo mi troche nie tak, w kazdym razie mozna
sie bylo o cos przyczepic.
Nie bylo by w tym nic zlego gdyby nie chodzilo o badania na skoki ze
spadochronem (dobrze ze robilem to badanie wczesniej, bo bym juz pozwolenia
nie dostal). Pani doktor powiedziala ze praktycznie jesli nigdy nie mialem
problemow z glowa to nie stanie mi sie nic zlego, ale poniewaz wynik badania
jest archiwizowany, prawdopodobnie nie zostalbym do skokow dopuszczony
(moglbym zemdlec podobno). W zyciu nie zemdlalem, na wysokosciach juz bylem
niejednokrotnie i bardzo dobrze sie czulem, w malych i w duzych samolotach,
wiec nie sadze zeby cokolwiek mi sie moglo stac... wydaje mi sie ze to
bardziej formalny niz faktyczny problem.
Pytanie; jak mozna wplynac na EEG (pani Doktor powiedziala mi ze przed
badaniem moge zjesc troche glukozy, wyspac sie - to pomoze). Cos jeszcze?
Bede wdzieczny za pomoc. I nie mowcie ze to nieetyczne ani nie
przestrzegajcie - mam 29 lat, wiem czego chce i biore za to
odpowiedzialnosc.
pozdrawiam,
lunak
ostatnio bylem na EEG, no i wyszlo mi troche nie tak, w kazdym razie mozna
sie bylo o cos przyczepic.
Nie bylo by w tym nic zlego gdyby nie chodzilo o badania na skoki ze
spadochronem (dobrze ze robilem to badanie wczesniej, bo bym juz pozwolenia
nie dostal). Pani doktor powiedziala ze praktycznie jesli nigdy nie mialem
problemow z glowa to nie stanie mi sie nic zlego, ale poniewaz wynik badania
jest archiwizowany, prawdopodobnie nie zostalbym do skokow dopuszczony
(moglbym zemdlec podobno). W zyciu nie zemdlalem, na wysokosciach juz bylem
niejednokrotnie i bardzo dobrze sie czulem, w malych i w duzych samolotach,
wiec nie sadze zeby cokolwiek mi sie moglo stac... wydaje mi sie ze to
bardziej formalny niz faktyczny problem.
Pytanie; jak mozna wplynac na EEG (pani Doktor powiedziala mi ze przed
badaniem moge zjesc troche glukozy, wyspac sie - to pomoze). Cos jeszcze?
Bede wdzieczny za pomoc. I nie mowcie ze to nieetyczne ani nie
przestrzegajcie - mam 29 lat, wiem czego chce i biore za to
odpowiedzialnosc.
pozdrawiam,
lunak
Krzysztof Piekarz
